Co dzieje się z wyciętymi i powalonymi przez wichury drzewami?

Co dzieje się z wyciętymi i powalonymi przez wichury drzewami?
fot. MZ O zajęcie się sprawą poprosił nasz Czytelnik.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że porywisty wiatr powalił wiele drzew w Bolesławcu i powiecie bolesławieckim. Wówczas Czytelnik napisał na naszym forum:

Jakoś nigdzie nie ma informacji, co się dzieje z pozyskanym drewnem? Czy idzie na przetarg? Przecież są to setki tysięcy złotych. A może jakieś kominki dobrze spalą drewno?

– Jeśli drzewo zostanie powalone przez wiatr i nie stwarza zagrożenia, to my go nie ruszamy – mówi serwisowi istotne.pl mł. bryg. Piotr Pilarczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bolesławcu. – Jeśli natomiast spada na drogę albo chodnik i przeszkadza w komunikacji, to zasadniczo powinien je zabrać zarządca albo właściciel.

Najczęściej jednak jest tak, że to właśnie strażacy udrożniają drogi i chodniki. Ale nie zabierają drzewa. – To pozostaje w gestii właściciela – tłumaczy P. Pilarczyk.

A co jeśli drzewo zostanie wycięte na terenie należącym do Miasta Bolesławiec? Firma, która zajmuje się wycinką – jak wyjaśnił nam Kazimierz Łomotowski, szef Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Bolesławcu – ma prawo je zabrać, ale musi za nie samorządowi zapłacić. Zaś to drzewo, które pozyskuje sam MZGM, trafia głównie do mieszkańców osiedla socjalnego na ulicy Kościuszki. – Staramy się przede wszystkim przekazać je osobom potrzebującym – dodaje K. Łomotowski.