Dała mieszkania 200 Polakom z Kazachstanu. Została odznaczona przez prezydenta RP

Dała mieszkania 200 Polakom z Kazachstanu. Została odznaczona przez prezydenta RP
fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP Społeczniczka i działaczka charytatywna Zofia Teliga-Mertens, która do podbolesławieckiej Szczytnicy sprowadziła z Kazachstanu 40 rodzin polskiego pochodzenia, została oznaczona przez Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego.
istotne.pl order, andrzej duda, zofia teliga-mertens

W czasie uroczystości z okazji Narodowego Święta Trzeciego Maja, która miała miejsce na Zamku Królewskim, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wręczył najwyższe odznaczenia państwowe. W gronie odznaczonych Orderem Orła Białego znalazła się Zofia Teliga-Mertens, którą prezydent uhonorował za zasługi w działalności społecznej i charytatywnej na rzecz repatriantów z Kazachstanu. Na stronie prezydent.pl tak przedstawiono sylwetkę odznaczonej:

Jej ojciec Stefan Teliga (urodzony w Bielinach), kawaler Krzyża Virtuti Militari za bohaterstwo w wojnie polsko-sowieckiej 1920 roku, osiedlił się na Kresach [...]. W 1940 roku został zesłany z rodziną na Syberię. Zmarł na sepsę w drodze do Armii Andersa.

Żona i córka zostały wywiezione do Kazachstanu, gdzie warunki były zdecydowanie gorsze niż w syberyjskiej tajdze. Głód i szerzące się choroby zakaźne dziesiątkowały zesłańców. W takich warunkach przeżyły prawie pięć lat. Zofia Teliga-Martens wspominała, że chciała zostać agronomem i pracować w Bielinach. Te marzenia pomagały jej przetrwać. Z matką do Polski wróciła dopiero w 1946 roku. Zofia ukończyła studia rolnicze we Wrocławiu.

Po opuszczeniu Polski przez armię radziecką panie Teliga otrzymały, w ramach częściowej rekompensaty za utracone mienie […], wycenione na 1,3 miliona złotych trzy budynki mieszkalne w zrujnowanych poradzieckich koszarach w Szczytnicy koło Bolesławca. Wyremontowały je na swój koszt. Zofia Teliga-Martens na własną rękę zaczęła sprowadzać z Kazachstanu rodziny polskiego pochodzenia, które otrzymały od niej mieszkania na własność. Sprowadziła 40 rodzin, w sumie ponad 200 osób. Zajęło jej to dziesięć lat i kosztowało majątek. Powstałe osiedle nosi nazwę Kresówka.