Łowczy: Z wilkami może być coraz większy problem

Łowczy: Z wilkami może być coraz większy problem
fot. www.sxc.hu (ontheway) Zdaniem myśliwego, drapieżniki będą coraz częściej podchodzić do ludzkich obejść.
istotne.pl atak, gromadka, szkolenie, myśliwy, wilk, joanna ligór-tkacz, wataha, ekolog

W niedzielę 7 maja informowaliśmy, że wilki zaatakowały w Gromadce i zagryzły 20 owiec. Te ostatnie miały poprzegryzane gardła, wygryzione ciało w okolicach brzucha. Wilki zjadły wnętrzności swoich ofiar, poogryzały kończyny z mięsa. Według powiatowego lekarza weterynarii Joanny Ligór-Tkacz, musiały to być właśnie wilki, bo tak dużych strat nie mogłyby spowodować mniejsze drapieżniki, takie jak lisy czy dziko żyjące psy.

Jak mówi łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Legnicy Ryszard Bryliński, problem z wilkami może być coraz większy: – Jest ich coraz więcej. Mają pod dostatkiem pożywienia, więc się rozmnażają.

A co za tym idzie – zdaniem łowczego – przybywać będzie osobników starych i zniedołężniałych, które nie mają ani siły, ani ochoty uganiać się za sarnami. Te będą coraz częściej podchodzić do ludzkich obejść. Człowiek raczej nie ma powodów do obaw, ale domowe zwierzęta powinny być pod stałym nadzorem.

Jak udało nam się ustalić, hodowcy z Gromadki prawdopodobnie dostaną odszkodowanie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Przedstawiciele RDOŚ-u na miejscu sporządzą protokół i zrobią zdjęcia.

Co więcej, w czerwcu w gminie Osiecznica planowane jest szkolenie dla hodowców i rolników. Będzie ono poświęcone temu, jak uchronić się przed atakami wilczych watah. Bo jak podkreślają ekolodzy, wilki były tu przed nami, a lasem trzeba się podzielić.

Do tematu wrócimy.