Lubków: 200-metrowa dziura w ziemi. Ewakuowano 3-osobową rodzinę

Lubków: 200-metrowa dziura w ziemi. Ewakuowano 3-osobową rodzinę
fot. OSP Warta Bolesławiecka Na szczęście nikomu nic się nie stało. W piątek miejsce, na zlecenie KGHM-u, ma zabezpieczyć specjalizująca się w tego typu działaniach firma.

W czwartek 16 lutego zapadł się stary szyb górniczy w Lubkowie (gmina Warta Bolesławiecka), pozostawiając na prywatnej posesji głęboką na 200 m dziurę (50 m do lustra wody; średnica ok. 8 m). Na szczęście jednak nikomu nic się nie stało. Jak poinformował nas mł. bryg. Piotr Pilarczyk, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bolesławcu, ze strefy zagrożenia ewakuowano 3 osoby.

Szyb najpierw zabezpieczono i otaśmowano. W działaniach brali udział strażacy z Bolesławca i druhowie z Warty Bolesławieckiej, a także ratownicy z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w Sobinie. Ci ostatni stwierdzili, że krawędzie otworu są wzmocnione, więc nie ma możliwości, aby dziura zaczęła się powiększać. Wówczas sprawę przekazano policji, która zabezpieczała to miejsce do piątkowego poranka.

Wypełnienie szybu prawdopodobnie wymyła woda. 17 lutego – na zlecenie Kombinatu – otwór zabezpieczy specjalizująca się w tego typu działaniach firma.

Zapadł się szyb górniczy w LubkowieZapadł się szyb górniczy w Lubkowiefot. OSP Warta Bolesławiecka

Aktualizacja 2017-02-17 13:18

– Jestem w bliskim kontakcie z przedstawicielami Zakładów Górniczych Lubin – mówi serwisowi istotne.pl Mirosław Haniszewski, który cały czas monitoruje sytuację. Najważniejszy etap na tę chwilę, stwierdza wójt, to zabezpieczenie terenu: – Trzeba sprawdzić, czy w pobliżu tego szybu nie znajdują się inne wolne przestrzenie w gruncie. Najpóźniej w poniedziałek zostaną wykonane odwierty. Dyrektor Andrzej Kowal z ZG Lubin zapewnił mnie, że będą robić wszystko, aby w trybie pilnym unieszkodliwić to zagrożenie.

Co z ewakuowaną rodziną? – W czwartek pytałem straż pożarną, policję i ratowników górniczych, czy można pozwolić rodzinie wrócić do domu. Żadna ze służb nie chciała jednoznacznie na to nie zezwolić – wyjaśnia wójt. – Lepiej dmuchać na zimne. Dlatego też postanowiliśmy zabezpieczyć dla tej rodziny lokum. Na pewno krzywda im się nie stanie, nie zostawimy ich na lodzie.

Jak usłyszeliśmy, Gmina Warta zapłaci za pobyt 3-osobowej rodziny czy to w wynajętym mieszkaniu, czy w hotelu. – Dużym szczęściem było to – dodał Mirosław Haniszewski – że kiedy zapadł się szyb, w pobliżu nie było nikogo. A chwilę wcześniej syn państwa bawił się tam z psem.

Do tematu wrócimy.