Miał powiedzieć do związkowca: „Ja was wszystkich powystrzelam”

Miał powiedzieć do związkowca: „Ja was wszystkich powystrzelam”
fot. Krzysztof Gwizdała Sprawę bada nowogrodziecka policja.

Do zdarzeń miało dojść w dniach 18–19 stycznia w firmie Weber-Hydraulika w Wykrotach (gmina Nowogrodziec). – W czwartek rozeszła się informacja, że kierownik obszaru wniósł na teren zakładu broń i pokazał ją jednej osobie – opowiada serwisowi istotne.pl Krzysztof Włoczewski, wiceprzewodniczący zakładowego NSZZ „Solidarność”. – W piątek kierownik podszedł do mnie i powiedział „Ja was wszystkich powystrzelam”, co usłyszał też mój kolega.

K. Włoczewski wraz z Robertem Kaniukiem, szefem Solidarności w Weber-Hydraulika, powiadomili o tym incydencie zgorzelecką policję. Ta już w niedzielę wykonała część czynności (m.in. przesłuchała świadków). Ale jako że zakład Weber-Hydraulika leży w powiecie bolesławieckim, sprawa trafiła do mundurowych z Bolesławca. (Obecnie zaś zajmują się nią nowogrodzieccy funkcjonariusze).

Ani pan Krzysztof, ani pan Robert nie widzieli na własne oczy broni należącej do kierownika obszaru. Niemniej – jak mówią – nie jest tajemnicą, że ten ostatni nie przepada za związkowcami.

– Ciężko jest pojąć to, że na terenie zakładu przebywa ktoś, kto się w ten sposób zachowuje – dodaje wiceszef Solidarności. I zaznacza, że kiedy jeden z pracowników Weber-Hydraulika wniósł na teren zakładu gaz pieprzowy, błyskawicznie stracił pracę.

Jak udało się nam ustalić, nowogrodziecka policja obecnie prowadzi czynności związane z groźbami karalnymi. Do sprawy wrócimy.