Syreny strażackie nie wyją dla przyjemności!

Syreny strażackie nie wyją dla przyjemności!
fot. Krzysztof Gwizdała „Osobiście nie widzę żadnego sensu w budzeniu połowy miasta z powodu pożaru/wypadku” – napisała jedna z kobiet.
istotne.pl syrena, wypadek, straż pożarna, pożar

Strażacy ochotnicy z Ławszowej (gmina Osiecznica) udostępnili na swoim facebookowym profilu post druhów z Prochowic. Jak się okazało, jedną z mieszkanek wspomnianego miasta strasznie irytuje dźwięk strażackich syren. Kobieta zwróciła się do burmistrz Prochowic:

Do Pani Burmistrz

Niedawno przeprowadziłam się do Prochowic i o ile miasto wydaje sympatyczne, to jedna kwestia spędza mi sen z powiek – mianowicie syrena straży pożarnej (ryk syren jest ogromny), która jest włączana o różnych porach dnia i nocy.

Jest to o tyle uciążliwe, że za każdym razem (szczególnie w nocy) syrena ta budzi mnie i moje kilkumiesięczne dziecko, które boi się i płacze. Przekłada się to także na fakt dodatkowych nieprzespanych części nocy.

Osobiście nie widzę żadnego sensu w budzeniu połowy miasta z powodu pożaru/wypadku. Niestety system ich zawiadamiania jest z epoki kamienia łupanego. Kiedyś takie zwoływanie strażaków ochotników miało sens i potrzebę, ale obecnie [...] już w dobie XXI wieku są komputery telefony komórkowe itp., to takie wycie jest niepotrzebne. (A gdyby gmina zakupiła im bramkę SMS i każdy z ochotników dostawałby powiadomienie).

Pozdrawiam Iza

Druhowie z Prochowic tak odpowiedzieli pani Izie:

Nie można zrezygnować z włączania syren. Nie tylko dlatego, że to obowiązująca i powszechnie przyjęta forma alarmowania, ale przede wszystkim dlatego, że jest to najskuteczniejsza forma. SMS-y były w naszej jednostce przez 3 lata, lecz ten system zawodzi. SMS-y często nie dochodziły do naszych strażaków. Sieć komórkowa niestety często zawodzi.

Sygnał syreny służy nie tylko do wezwania strażaków, którzy wiedzą, że mają stawić się w remizie. Jest to także znak dla mieszkańców, by sprawdzili, czy w okolicy ich domostwa nie dzieje się nic złego.

Czasami ludzie nie zdają sobie sprawy, jak coś jest istotne i naprawdę ważne, dopóki sami nie będą potrzebować pomocy. Syrena nie wyje każdego dnia, w tamtym roku było to 143 razy. Z czego 10–20 wyjazdów było późną nocą. Jeżeli syrena wyje w nocy, oznacza to, że dzieje się coś naprawdę poważnego.

Co Wy na to?