Emq Bro chce mieć zespół z prawdziwego zdarzenia

Emq Bro chce mieć zespół z prawdziwego zdarzenia
fot. Szymon Wasylów Emanuel Broszko, bolesławianin tworzący pod szyldem Emq Bro, opowiedział nam o swoich muzycznych planach.
istotne.pl muzyka, zespół, emanuel broszko, emq bro, mayu b.

Emq Bro – pod tym szyldem tworzy Emanuel Broszko z Bolesławca. To tzw. one-man band. Emanuel: – „Amatorsko” zajmuję się pisaniem muzyki. W moich utworach w pełni odpowiadam za stronę muzyczną, wokale oraz teksty.

Muzyka towarzyszyła Emanuelowi od zawsze. – Dzięki rodzicom (Tato wraz z braćmi mieli w latach 70. i 80. zespół rock’n’rollowy Tornado) i starszemu rodzeństwu udało mi się poznać dość dużo gatunków muzycznych: od wspomnianego już rock’n’rolla, przez rave, techno, synth pop, muzykę elektroniczną, na metalu skończywszy – opowiada muzyk. – Duży wpływ miał też kuzyn Mariusz „Mayu B.” Broszko, który już wtedy od dłuższego czasu zajmował się pisaniem muzyki. Jego zainteresowania były najbardziej zbliżone do moich (czyt. metal połączony z elektroniką).

W pewnym momencie Emanuel Broszko poczuł potrzebę stworzenia czegoś własnego. Już w podstawówce z gotowych sampli układał utwory w popularnym wówczas programie muzycznym. – Ale to była bardziej zajawka niż coś poważniejszego – mówi. Potem przyszła kolej na nieco bardziej zaawansowany program do tworzenia muzyki. (W czasach gimnazjum i szkoły średniej spod ręki Emanuela wychodziły utwory elektroniczne).

Przełom

Prawdziwy przełom miał miejsce w roku 2008. – Poznany na studiach przyjaciel, Szymon „Saimoon” Hryniewiecki, pokazał mi, co wyprawia na gitarze. Pomyślałem sobie: „ja też tak chcę!” – wyznaje bolesławiecki muzyk. Pierwszych metalowych riffów nauczył Emanuela właśnie Saimoon.

Chwilę później – i to już za pomocą bardzo dobrego programu muzycznego – zaczęły powstawać pierwsze profesjonalne kawałki Emq Bro. – Często ze wsparciem i wskazówkami od Mayu B. który ma sporą wiedzę na temat miksowania dźwięku – podkreśla Emanuel.

Inspiracje

Emq Bro: – Najważniejszą inspiracją (i zapewne dla wielu, wielu innych osób) był dla mnie zespół Linkin Park i ich chwytliwe połączenie gitar z elektroniką oraz rapem, czyli, ogólnie ujmując, nu metal. To dzięki temu zespołowi pokochałem szeroko rozumiany metal, który jest moim ulubionym gatunkiem po dziś dzień. Później odkryłem Celldweller, Korn, Slipknot, Bullet For My Valentine, In Flames, Hollywood Undead, 30 Seconds To Mars, Bring Me The Horizon, Asking Alexandria While She Sleeps. To są moi idole. Nie zmienia to oczywiście faktu, że oprócz metalu słucham także wielu innych gatunków muzycznych: dubstepu, trapu, rapu, szeroko rozumianej muzyki elektronicznej czy muzyki filmowej. I to też słychać w mojej twórczości.

One-man band

Emanuel: – Nie jestem wirtuozem, ale potrafię zagrać to, czego potrzebuję. Często – metodą prób i błędów oraz z pomocą komputera – osiągam w dużej mierze to, co zamierzyłem. Korzystam z gitar, padów perkusyjnych, klawiatury sterującej i, rzecz jasna, mikrofonu pojemnościowego. Te narzędzia jak najbardziej ułatwiają mi pracę.

Czy ma w planach zmontowanie składu koncertowego i występy na scenie? Emq Bro:

Niestety (a może i stety dla słuchaczy) jeszcze nie dałem żadnego koncertu. Chciałbym mieć zespół z prawdziwego zdarzenia: perkusistę, gitarzystów, basistę, DJ-a. I mieć odpowiedni sprzęt, aby to wszystko odegrać na żywo. Mam przyjaciół, z którymi moglibyśmy coś zdziałać. Czasami wymieniamy się pomysłami, plikami przez internet. Ale każdy ma swoje życie, swoje rodziny i ciężko o regularne próby. Zawsze pozostaje możliwość wystąpienia solo, ale byłoby to dla mnie „oszustwem”.

Powrót

Z powodów osobistych Emanuel nie opublikował ani jednego utworu aż do 2016 r. Wtedy w sieci pojawił się „Freak”, do którego teledysk nakręcił znany reżyser Szymon Wasylów. – Szymona poznałem przez Mayu B. Współpracowali oni przy klipie Mariusza pt. „Solitude”. Mariusz polecił mnie Szymonowi, zagrałem w krótkometrażowym filmie „System”. Tak udało nam się nawiązać kontakt, a że się polubiliśmy i rozumieliśmy w niemalże każdym calu, współpraca trwa do dziś – opowiada Emq Bro. – Obecnie żyjemy w symbiozie, ja udostępniam swoje utwory do projektów Szymona, kiedy ten ich potrzebuje. Natomiast Szymon odwdzięcza się, kręcąc zdjęcia do moich utworów. Współpraca super się układa. Polecam Szymona i jego studio Red Film Productions każdemu, kto potrzebuje klipu czy innego filmu. Zadowolenie gwarantowane.

Kiedy płyta?

– Bardzo bym chciał, jednakże przy mojej częstotliwości wydawania utworów może to nastąpić nieprędko – tłumaczy Emanuel Broszko. – Mam wiele projektów, w których utknąłem, a dodatkowo, pod wpływem chwilowej inspiracji, rozpoczynam nowe. Powstaje błędne koło, lub raczej błędny loop (pętla). Mam nadzieję, że wezmę się w garść, znajdę w sobie motywację i je dokończę.

Ważna muzyka, nie kariera

Emanuel dodaje: – Jestem świadomy tego, że muzyka to hobby po pracy; to dla mnie zabawa. Nie liczę na karierę, sukcesy na polskiej scenie muzycznej, sławę czy pieniądze. To moje marzenie, ale jestem realistą.

Emq BroEmq Brofot. Emq Bro