Chcieli kupić taniej garaże, bo magistrat rzekomo zrobił taki deal z sekretarzem

Chcieli kupić taniej garaże, bo magistrat rzekomo zrobił taki deal z sekretarzem
fot. istotne.pl Grupa mieszkańców Bolesławca chciała kupić garaże w drodze przetargu ograniczonego. Urząd tłumaczy, że to niemożliwe, bo to nie są garaże murowane, tylko tzw. blaszaki.
istotne.pl przetarg, garaż, ul. kubika, um bolesławiec

Doszły nas słuchy, że grupa mieszkańców Bolesławca, którzy dzierżawili od magistratu przez kilkadziesiąt lat garaże przy ulicy Kubika, chciała kupić je taniej. (Nie na wolnym rynku, lecz w drodze ograniczonego przetargu). Wspomniana grupa powołała się na przypadek wysokiego magistrackiego urzędnika, któremu Urząd miał w ten sposób pójść na rękę.

O komentarz poprosiliśmy Agnieszkę Gergont, rzeczniczkę Urzędu Miasta Bolesławiec:

Na opisanej nieruchomości przy ul. Kubika nie ma murowanych garaży, lecz są tzw. blaszaki. Urząd nie sprzedaje gruntu pod garażami blaszanymi. Uchwała Rady Miasta umożliwia bezprzetargową sprzedaż garażu będącego budynkiem (murowanym) na rzecz najemcy, który umowę najmu zawarł przed końcem 2008 r.

A jak było w przypadku „wysokiego urzędnika”? A. Gergont:

Na zapleczu ul. Opitza, ze względu na specyfikę terenu – dostępny tylko z jednej strony, będący podwórzem dla mieszkańców budynku nr 20 – działka pod garaż została sprzedana w przetargu ograniczonym do najemców i właścicieli mieszkań w budynku przy Opitza 20. W chwili ogłaszania przetargu mogły do niego przystąpić 4 rodziny. Wadium wpłaciło i garaż wylicytowało małżeństwo – państwo Zielińscy.

Co więcej, jak poinformowała nas rzeczniczka Urzędu Miasta Bolesławiec, przy ulicy Kubika posadowiono 6 garaży-blaszaków. Dwa – zajmowane bez umów – należały do mieszkańców wspólnoty Kubika 3. Pozostałe zaś do mieszkańców ulic Rynek, Karola Miarki i... Kosiby.

W najbliższym czasie przedstawiciele magistratu mają spotkać się z mieszkańcami wspólnoty Kubika 3.