Cołokidzi: podpisałem deklarację współpracy, bo mi grożono

Cołokidzi: podpisałem deklarację współpracy, bo mi grożono
fot. Telewizja Łużyce Na stronie Ziemi Bolesławieckiej pojawiło się oświadczenie szefa tego stowarzyszenia Jana Cołokidziego. „Podpisałem deklarację, zakładając z góry, że żadnej współpracy nie podejmę, w najmniejszym nawet stopniu” – tłumaczy prezes.
istotne.pl jan cołokidzi, oświadczenie, ziemia bolesławiecka

Jak czytamy na stronie Stowarzyszenia Ziemia Bolesławiecka:

W związku z informacjami umieszczonymi na stronie IPN, dotyczącymi służb bezpieczeństwa, oraz publikacjami prasowymi w internecie [...] kieruję parę zdań do moich Znajomych i Przyjaciół w celu sprostowania.

W roku 1988 zostałem wezwany na komisariat MO. W trakcie spotkania z funkcjonariuszem SB, zostałem przymuszony do podpisania deklaracji współpracy z wojskowymi służbami bezpieczeństwa. Żądano ode mnie, abym w trakcie moich wyjazdów zagranicznych zbierał informacje na temat instalacji paliwowych, ponieważ wykonywałem zawód z tym związany i miałem odpowiednie kwalifikacje. Żądano ode mnie, abym wykorzystał swoją wiedzę.

Byłem szantażowany i grożono mi. Podpisałem deklarację, zakładając z góry, że żadnej współpracy nie podejmę, w najmniejszym nawet stopniu. Zrobiłem to w obawie o moją rodzinę i przyjaciół.

Mimo późniejszych wielokrotnych prób podejmowanych przez funkcjonariusza SB, który chciał się ze mną umawiać na spotkania, zdecydowanie odmawiałem. Po ostatnim telefonie z jego strony, doszło do ostrej, niecenzurowanej wymiany zdań oraz gróźb ze strony funkcjonariusza. Również ja niecenzuralnie odmówiłem. Próby nawiązywania kontaktów przez SB ustały.

Oświadczam zdecydowanie, że była to ostatnia próba podjęcia ze mną kontaktów przez SB. Wszystko, co sugerują lokalni dziennikarze to kłamstwa i insynuacje. I dziwię się, że mimo prawa dziennikarzy do wglądu w akta IPN, żaden tego nie zrobił i podał niesprawdzone, oczerniające mnie informacje.

Wystąpiłem o wgląd w akta do IPN. Kiedy je otrzymam, ujawnię dokumenty na potwierdzenie moich wcześniejszych słów i udowodnię, że nigdy nie współpracowałem z SB, ani wywiadem wojskowym.

Za podawanie informacji nieprawdziwych, godzących w dobre imię moje i mojej rodziny, oraz szkodzące moim interesom, podejmę kroki prawne i zażądam oficjalnych przeprosin i stosownego odszkodowania.

Z szacunkiem,

Jan Cołokidzi