W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1

W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1
fot. MZ Kibice obejrzeli mecz pełen walki. Po spotkaniu na Spółdzielczą przyjechała karetka.
istotne.pl bks bolesławiec, ts parzyce

W sobotę (16 września) BKS zmierzył się z rywalem, z którym w poprzednim sezonie rywalizował o awans do klasy okręgowej. Mecz z TS Parzyce rozpoczął się bardzo spokojnie, można nawet powiedzieć, że sennie. Żadna z ekip nie forsowała tempa. Przez pierwszy kwadrans na boisku niewiele się działo. Gra toczyła się w części środkowej boiska. Widowisko ożywiło się w 19 minucie. Wówczas piłkę głową uderzył Łukasza Graczyk. Futbolówka przelobowała wysuniętego Sebastiana Łokaja i było 1:0 dla BKS. Asystę przy tym golu zaliczył Krzysztof Dmuchowski.

W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1fot. MZ

W 35 minucie było już 2:0. Do źle wybitej przez zawodnika gości piłki dopadł niezawodny Adrian Kulesza i bez problemów umieścił ją w sieci. Po stracie bramek Parzyce ruszyły do ataku. W jednym ze starć, w walce o piłkę, ucierpieli Krzysztof Lisowski (BKS) i Krzysztof Szymański (TS). Zawodnicy zderzyli się głowami. Starcie wyglądało bardzo groźnie. Obaj jednak kontynuowali grę w opatrunkach. W miarę upływu czasu goście coraz groźniej atakowali. Najpierw przed stratą bramki BKS uratowała poprzeczka, później kilka skutecznych interwencji Dawida Kizymy. W 45 minucie spotkania Parzyce zdobyły bramkę kontaktową. Rzut rożny strzałem głową wykończył Krzysztof Szymański i było 2:1.

W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1W krwawym meczu BKS pokonał TS Parzyce 3:1fot. MZ

Po zmianie stron goście próbowali doprowadzić do wyrównania. Gospodarze cofnęli się na swoją połowę i upatrywali okazji w kontratakach. W miarę upływu czasu gra bolesławian stawała się coraz bardziej nerwowa i chaotyczna. Parzyce miały więcej z gry, ale nic z tego nie wynikało. Nie zdołały także wykorzystać dużego zamieszania w polu karnym BKS-u. W 90 minucie spotkania BKS postawił kropkę nad i. Gol na 3:1 padł po rajdzie Łukasza Graczyka lewą stroną boiska. Napastnik BKS zagrał wzdłuż linii bramkowej do wbiegającego Adriana Kuleszy i było po meczu. W końcowym minutach spotkania drugi raz ucierpiał Krzysztof Lisowski. Tym razem, walcząc o piłkę, popularny Lisu doznał rozcięcia łuku brwiowego i musiał opuścić boisko. Na Spółdzielczą została wezwana karetka. Ekipa pogotowia zajęła się krwawiącym piłkarzem. Zawodnik miał zszywane obie rany.

Zagłosuj w rankingu na najlepszego piłkarza BKS.

Zobacz jeszcze więcej zdjęć z meczu na Facebooku istotne.pl.

BKS: Kizyma – Biały, Dul, Lisowski (90' Pirożek), Janicki, Szaja, Smolarek (80' Zielonka), Gasiak (80' M. Dmuchowski), K. Dmuchowski (60' Pochwała), Kulesza, Graczyk.

TS Parzyce: Łokaj – Turek, Sondaj, Ohagwu, Engel (26' Szuter), Pereira, Potyszka, R. Szajwaj, Szymański (65' Wilas), Sikora, Puzio (55' Ziobro).