Bezdomni mieli swoją Wigilię

Bezdomni mieli swoją Wigilię
fot. B.org Bezdomni z naszego miasta spotkali się w domu parafialnym kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Na wigilię przyszło również kilkanaścioro dzieci z biednych rodzin.
istotne.pl bezdomność, wigilia

Wigilię rozpoczęły powitanie i życzenia składane przez księdza Edwarda Bobera. "Często jest tak, że sprawcą swojej trudnej sytuacji życiowej jest sam człowiek" mówił do zebranych ksiądz Bober.

Wystąpienie księdza przerywał co chwilę jeden z bezdomnych. Głośno wypowiadane "tak jest", "zgoda", "oczywiście, że tak" zirytowało księdza do tego stopnia, że chciał wyprosić bezdomnego. Na szczęście do tego nie doszło, gdyż na wyraźne sugestie innych zebranych, mężczyzna wtórujący księdzu nieco się uciszył.

Po uroczystym przywitaniu wszyscy składali sobie życzenia i dzielili się opłatkiem.

Na spotkaniu byli obecni prezydent miasta i jego zastępcy. Również oni dzielili się opłatkiem i składali życzenia bezdomnym mieszkańcom Bolesławca.

Po podzieleniu się opłatkiem zgromadzeni zasiedli za stołem. Czekały na nich świąteczne potrawy: pierogi, barszcz z uszkami, kapusta oraz śledzie. Nie zabrakło również czegoś słodkiego czyli świątecznych wypieków.

Nie wszyscy spośród osób przybyłych na świąteczny poczęstunek to ludzie bezdomni w dosłownym znaczeniu tego słowa. Wiele z nich to osoby samotne, żyjące – z różnych powodów – bardzo skromnie.

Parafia, w której proboszczem jest ks. Edward Bober, od wielu lat organizuje wigilię dla bezdomnych. Na co dzień w parafii funkcjonuje stołówka dla ludzi, których nie stać na jedzenie.