Wodę Żywioł Żywiec Zdrój skażono w Bolesławcu?

Wodę Żywioł Żywiec Zdrój skażono w Bolesławcu?
fot. Żywiec Zdrój Pierwszym miejscem spotkania butelki z serii kwietniowej z butelkami z serii sierpniowej mogła być najwcześniej hurtownia wielobranżowa Techbol – informuje producent wody.
istotne.pl prokuratura, żywiec zdrój

Na stronie firmy Żywioł Żywiec Zdrój czytamy:

Produkty Żywiec Zdrój były i są bezpieczne dla konsumentów w całej Polsce i poza jej granicami.

Wszystkie zakończone badania prowadzone przez służby sanitarne oraz komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego z 29.09.2016 r. potwierdzają, że produkty Żywiec Zdrój są bezpieczne. Mając jednak na uwadze szczególne okoliczności, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie szczegółowych analiz wewnętrznych mających na celu odtworzenie drogi, jaką przebył nasz produkt od momentu produkcji aż do zakupu przez konsumenta.

[…] W toku ustaleń wewnętrznego zespołu bardzo szczegółowo zbadaliśmy łańcuch dostaw i drogę, jaką przebyły produkty z dwóch serii S:08.08/08:49/3/1 oraz S:20.04/11:04/3/1. W wyniku tych analiz możemy stwierdzić z całą pewnością, że pierwszym miejscem spotkania butelki z serii kwietniowej o numerze S:20.04/11:04/3/1 z butelkami z serii sierpniowej o numerze S:08.08/08:49/3/1 mogła być najwcześniej hurtownia wielobranżowa Techbol, w której konsument z Bolesławca zakupił produkt [podkreślenie – „ii”]. Nie może być mowy o spotkaniu się butelek z obydwu serii w zakładzie produkcyjnym w Mirosławcu, w centrum dystrybucyjnym w Tychach czy w hurtowni SIM w Jeleniej Górze. Ustalenia te są wynikiem analizy precyzyjnych danych produkcyjnych, danych z działu logistyki i dokumentów sprzedażowych.

Biorąc pod uwagę wyniki naszych ustaleń i wyniki badań wszystkich instytucji kontrolnych możemy z całą pewnością potwierdzić, że produkty Żywiec Zdrój były i są bezpieczne dla konsumentów w całej Polsce i poza jej granicami.

Prace nad finalną identyfikacją substancji znalezionych w Bolesławcu w jednej butelce opatrzonej etykietą Żywioł Żywiec Zdrój nadal trwają. Cały czas pozostajemy do pełnej dyspozycji organów kontrolnych i intensywnie współpracujemy z Inspekcją Sanitarną, Policją i Prokuraturą, by umożliwić rzetelne i jak najszybsze wyjaśnienie sprawy do końca.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. – Nie mamy jeszcze wyników badań – powiedziała nam dziś Violetta Niziołek, rzeczniczka Prokuratury. – Nam też bardzo zależy na czasie. Jak tylko okazało się, że wojewódzkie laboratorium policji nie jest w stanie wydać pełnej opinii, my natychmiast podjęliśmy działania związane z wyznaczeniem innej jednostki. Teraz możemy już tylko czekać.

Przypomnijmy: z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że Maciej Z. 21 września br. w godzinach wieczornych spożył niewielką ilość bezbarwnego płynu znajdującego się w butelce, na której widniała etykieta „Żywioł Żywiec Zdrój”. W następstwie tego zdarzenia trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

W mieszkaniu, w którym przebywał poszkodowany, zabezpieczono 11 butelek wody mineralnej „Żywioł Żywiec Zdrój”, mocno gazowanej, o pojemności 0,5 litra i z oznaczeniem partii: S:08/08/08:49/3/1 oraz 1 butelkę z partii: S:20/04/11:04/3/1. Z relacji ojca Macieja Z., Eugeniusza, wynika, że całą zgrzewkę zakupił w tym samym dniu w jednym ze sklepów na terenie Bolesławca.

Do tematu wrócimy.