Za nim towarzystwa ubezpieczeniowe nie przepadają

Za nim towarzystwa ubezpieczeniowe nie przepadają
fot. Biuro Ronin Konsekwentny, uczciwy, bezkompromisowy, skuteczny i nie znoszący żerujących na ludzkiej krzywdzie towarzystw ubezpieczeniowych oraz większości kancelarii odszkodowawczych i ich przedstawicieli.
istotne.pl wypadek, kolizja, odszkodowanie, ubezpieczenie, zbigniew zawada, biuro ronin

Przedstawicieli kancelarii nazywa po imieniu, „hieny”. Tak w skrócie można określić Zbigniewa Zawadę – właściciela Biura Ronin w Bolesławcu.

Przeczytaj artykuł w Gazecie Wyborczej o Biurze Ronin – Zbigniewa Zawady

Rekordowe odszkodowanie 2,7 miliona złotych

Zbigniew Zawada prowadzi Biuro Ronin już od 18 lat. W biurze na ścianie uwagę zwracają dwa obrazy: zdjęcie lwa i rycerza z mieczem. Oba są tam nieprzypadkowo. Symbolizują walkę, odwagę przede wszystkim uczciwe zasady pracy, w reprezentowaniu poszkodowanych klientów przed firmami ubezpieczeniowymi. Zbigniew Zawada wie, jak skutecznie działać. Dowodem na skuteczność jest kwota 2,7 miliona złotych, jakie wywalczył dla klientki, której dziecko uległo wypadkowi. Dziecko w wyniku wypadku zostało sparaliżowane i musi być karmione pozajelitowo. Ponad to musi być rehabilitowane za granicą (w Polsce nie ma takiego ośrodka) a to koszt kilkadziesiąt tysięcy euro miesięcznie. Wcześniej ubezpieczyciel oferował jej 4 tysiące złotych.

– Ta sprawa jeszcze się nie zakończyła – mówi Zbigniew Zawada. Pieniądze są potrzebne dziecku żeby mogło żyć, a do końca życia będzie wymagało ciągłej opieki. Ubezpieczyciel wypłaca dziecku rentę, miesięcznie 7 tysięcy złotych. Zbigniew Zawada posiada dokumenty potwierdzające, żeby renta powinna być dwukrotnie wyższa. Postępowanie w tej sprawie nadal się toczy.

Odszkodowania nie tylko po wypadkach drogowych

Do Biura Ronin zgłaszają się ludzie poszkodowani w wypadkach. Kiedyś były to głównie wypadki komunikacyjne. Obecnie są to różne, nieszczęśliwe zdarzenia. Wśród klientów biura jest rodzina wojskowego, który zginął podczas pełnienia służby. Jest także mężczyzna, któremu Hestia za zalaną przez nawalny deszcz budowę wymarzonego domu wypłaciła 1 200 złotych. Po interwencji biura Zbigniewa Zawady ostatecznie Hestia wypłaciła dodatkowo 36 000 złotych, zgodnie z kosztorysem sporządzonym przez biegłego sądowego. Jest także rodzina osób, które zginęły zastrzelone przez dezertera. Mimo upływu 18 lat od tej tragedii, prawnicy Biura Ronin uzyskali dla tej rodziny łączną kwotę 910 tysięcy złotych, tytułem zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę.
Obecnie Biuro Ronin zajmuje się m.in. sprawą około 30-letniej kobiety, która w wyniku wypadku złamała w trzech miejscach kręgosłup. Jej ubezpieczyciel wypłacił nikczemne 3 000 złotych. Prawnicy biura złożyli pozew do sądu o zapłatę kwoty 80 000 złotych. Wszelkie propozycje zawarcia rozsądnej ugody zostały przez ubezpieczyciela odrzucone. Sprawa jest w toku.

Walka z towarzystwami ubezpieczeniowymi i „hienami”

Biuro Ronin reprezentuje osoby poszkodowane w wypadkach przed towarzystwami ubezpieczeniowymi i Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym. Pomaga zarówno ofiarom wypadków, jak i ich rodzinom. Współpracuje z kancelariami prawnymi, lekarzami, u których leczą się poszkodowane osoby. Biuro walczy nie tylko z towarzystwami ubezpieczeniowymi, ale czasem także z Prokuratorią Generalną, która reprezentuje Skarb Państwa i broni każdej złotówki.

Zbigniew Zawada opowiada, że zajął się prowadzeniem Biura Ronin po odejściu z policji i po tym jak sam miał wypadek. Wówczas osobiście przekonał się jak towarzystwa ubezpieczeniowe traktują ludzi poszkodowanych w wypadkach. Jeśli ktoś chce otrzymać przyzwoite odszkodowanie to sam musi je wywalczyć. Zdaniem Zbigniewa Zawady, jakieś 3 lata temu, towarzystwa ubezpieczeniowe podjęły wspólną decyzję zmiany polityki w sprawach wypłat, zwłaszcza z polis OC. Od tego czasu ludzie poszkodowani otrzymują niskie kwoty bądź odmowy wypłacenia jakiegokolwiek odszkodowania. Ubezpieczycielom to się opłaca, bo na dziesięć osób tylko jedna pójdzie z tym do sądu. Reszta przyjmie proponowane odszkodowanie. – Powiem skromnie, że mam czasami takie wrażenie, że to nie my jesteśmy tacy skuteczni, tylko towarzystwa ubezpieczeniowe tak bezczelne, aby w sprawach oczywistych z byle powodu odmawiać wypłaty lub rażąco je zaniżać należne kwoty licząc, że się uda i nie będzie poszkodowany dochodził swoich praw przed sądem.

Na rynku polskim działa też coraz więcej kancelarii odszkodowawczych, prześcigających się w pozyskiwaniu, w sposób skandaliczny, doświadczonych przez los ludzi. Kancelarie odszkodowawcze wynajmują pośredników („hieny”), którzy nachodzą poszkodowanych już w szpitalu, czy na cmentarzach. Nachodzą także rodziny ofiar wypadków w domach. Doskonale poinformowani o okolicznościach wypadków oraz danych adresowych ofiar i ich rodzin. Poszkodowani działając pod wpływem błędu, wywołanego podstępnym działaniem „hieny”, stresu oraz bólu, nieświadomie podpisują niekorzystne dla siebie umowy w których prowizje dla nieuczciwej kancelarii wynoszą nawet 40% + podatek Vat. W Polsce coraz częściej dochodzi do patologicznych praktyk, w których pracownicy pogotowia albo policjanci przekazują informacje o poszkodowanych wprost do nieuczciwej kancelarii.

– Pracownik pogotowia otrzymuje 100 złotych za taką informację, policjant 200 złotych – mówi Zbigniew Zawada. Nie oznacza to, że każdy policjant i pracownik szpitala lub pogotowia jest nieuczciwy. Niemniej jest to proceder nagminny. Zbigniew Zawada od lat stoi na stanowisku, że ludzka krzywda nie jest towarem i nie wolno nią handlować. Dlatego Biuro Ronin nie korzysta i nie będzie korzystać z usług żadnych tzw. „pośredników”. W 2014 roku Zbigniew Zawada zwrócił się listownie do ówczesnego Biura Rzecznika Ubezpieczonych. W liście sformułował swoją propozycję odnośnie zmian w prawie; wprowadzenia kategorycznego zakazu akwizycji przez kancelarie odszkodowawcze, chcąc w ten sposób ukrócić działalność tzw. „hien”. Złamanie zakazu wiązałoby się z surowymi karami, podobnymi do tych za akwizycję do funduszy emerytalnych. Niestety, w tej sprawie na razie nic się nie zmieniło.

Wynagrodzenie dopiero, gdy klient otrzyma pieniądze

Na czym zarabia Biuro Ronin? Biuro zarabia dopiero wtedy jak gdy pieniądze trafią na konto klienta. Średnia stawka wynagrodzenia to 15% brutto – tłumaczy Zbigniew Zawada. Jeżeli biuro partycypuje w kosztach procesu wówczas wynagrodzenie podlega negocjacji. Sprawy przegrane oczywiście się zdarzają. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zbigniew Zawada twierdzi, że po wielu latach pracy, można z dużym prawdopodobieństwem ocenić, czy jest szansa na wygranie danej sprawy i że nie daje ludziom fałszywej nadziei. Niemniej ryzyko przegrania istnieje zawsze.

Zbigniew Zawada: – Wyroki Sądów są z zasady sprawiedliwe. Z wyrokami się nie polemizuje, lecz je realizuje. Szkoda tylko, że w większości przypadków procesy sądowe są całkowicie zbędne.

Biuro Ronin – Zbigniew Zawada
ul. Mickiewicza 12, Bolesławiec
tel. 75 732 19 05
tel. 505 111 231
tel. 502 378 958
e-mail: biuro.ronin@vp.pl
www.biuroronin.pl
www.facebook.com/biuroronin.odszkodowania

tekst zlecony