#Czarnyprotest przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej

#Czarnyprotest przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej
fot. Grażyna Hanaf Zamach na seksualność jest zamachem na wolność człowieka. Dziś pod sejmem protest przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej, której moim zdaniem, nie powinno w Polsce w ogóle być.
istotne.pl aborcja, czarny protest

Kobieca seksualność znów stała się sprawą polityczną. Kobiety krzyczą "Ręce precz od naszych macic!", a ich macice stają się właśnie... własnością narodu. Każde urodzone przez Polkę dziecko to nie wartościowy dar dla świata, społeczeństwa, rodziny, to jej psi obowiązek. Jak tego nie zrobi, to się ją ukarze. Obrońco życia, patrzyłeś kiedyś tak na tę sprawę? Czy tylko fantazjujesz, jak bohatersko ratujesz przed matczyną rzezią niewinne dzidziusie?

Wszyscy obrońcy życia, musicie wiedzieć, że bierzecie sobie na barki wielką odpowiedzialność za wszystkie te niechciane i przychodzące na świat życia. Możecie zmusić kobietę do urodzenia, ale nie zmusicie rodziców dziecka do miłości. Przeforsowanie prawa „Jesteś na świecie, super, potem możesz wylądować w bidulu” nie jest zwycięstwem. Jest cyniczny działaniem fanatyków religijnych. Umywacie ręce zaraz po tym, jak dowleczecie upokorzoną, ciężarną kobietę na porodówkę i przypilnujecie, że urodzi. Sprawia wam to przyjemność? Czujecie się lepsi, bardziej święci, macie poczucie spełnienia?

Dlaczego uważam, że nie powinno być w Polsce (na całym świecie) ustawy antyaborcyjnej? Dlatego, że kobiety mają prawo do wolności, podejmowania własnych wyborów i ponoszenia osobistych konsekwencji swoich decyzji.

Dlatego, że do miłości nie można się zmusić, a decyzję o usunięciu płodu podejmuje często za kobietę ojciec dziecka, albo jej rodzina. To oni nie akceptują mającego przyjść na świat dziecka. Ona wykonuje tylko ich wolę.

Dlatego, że kobiety, które chcą urodzić, urodzą mimo wszystko, będą kochać i opiekować się swoimi dziećmi, a które nie chcą lub nie mogą, nie urodzą i zmuszanie ich do tego jest nieludzkie.

W krajach, gdzie jest ostra ustawa antyaborcyjna, odcina się społeczeństwo od solidnej wiedzy na temat zdrowia seksualnego oraz ogranicza się dostęp do antykoncepcji, co zamienia te kraje w wielkie ludzkie wylęgarnie, w których seksualność jest brudnym tematem i jest tabu. A dzieci w tych krajach, pozostawione same sobie, uczą się o czymś tak pięknym i życiodajnym jak rozkosz, przyjemność i cielesna miłość z filmów pornograficznych. Tego chcecie dla swoich narodzonych dzieci?