Pawi kurnik obroniony

Pawi kurnik obroniony
fot. Krzysztof Gwizdała Teraz pytamy w całym powiecie: „Kto jest najpiękniejszy na świecie?” I odpowiadamy: „Ty, Dariuszu!”. Zapamiętajcie sobie tę odpowiedź, może obowiązywać przez 4 lata.
istotne.pl stanisław chwojnicki, wybory, dariusz kwaśniewski, maciej małkowski

Jestem zawiedziona. Oczami wyobraźni widziałam obrazek, jak pawi ogon składa się wolno na tle zachodzącego nad okrąglakiem słońca. A potem wleczony po ziemi ogon znika za horyzontem na zawsze… No i nic z tego nie wyszło.

I tak zakochany w sobie człowiek dalej będzie reprezentował starostwo. Humanista, erudyta, z powołania dziennikarz, z zawodu nauczyciel. Mistrz projektów realizowanych zespołowo. Fajnie.

A największą ironią (chyba losu) jest to, że było tyle zamieszania: spoty, plakaty, agitacje, płomienne deklaracje, taaakie wybory, a zostało po staremu. No i nic się (tu siarczyste przekleństwo) nie zmieniło. Aż trudno w to uwierzyć. Nawet członek etatowy jest, choć miało nie być. Tym razem w militarnej wersji. Stanisław Chwojnicki z dwoma mandatami dla SLD dostał najbardziej lukratywny etat w starostwie, jakieś 10 tysięcy zł miesięcznie. I nareszcie wiemy, po co ten etatowy członek w ogóle jest. Po to, by był i za to bycie otrzymywał sowite wynagrodzenie.

I jeszcze to PSL mnie zawiodło. Okazało się, że pięć zdobytych przez nich mandatów to mniej niż pięć mandatów PO. Jak się waży te głosy w polityce, nie wiem. Może chłopa (z szacunkiem dla wszelkich chłopów) łatwiej okpić, bo jak patrzę na rozdanie stanowisk w starostwie, to mi się ono kojarzy z kupowaniem od Indian Ameryki Północnej ziemi za paciorki.

Przyznaję, wolałam zmiany w okrąglaku starostwa, niż w Ratuszu, więc rozumiem rozczarowanie tych, którzy chcieli Małkowskiego na prezydenta. Ani wam, ani mi te marzenia się nie spełniły. Kandydat na prezydenta, który wierzył w drugą turę, z potężnym poparciem społecznym, został jedynie radnym, niezdolnym do koalicji i słabym w opozycji. Oj, poczytam sobie jeszcze niejeden płomienny felieton Małkowskiego o błędach starosty i prezydenta, bo obaj Maciejowi będą solą w oku przez cztery lata.

Cóż, wola wyborców, jak wola nieba, „z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Może jak nam rozczarowanie minie, to zobaczymy i piękne strony tego powyborczego krajobrazu. Czego sobie i Państwu życzę.

Grażyna Hanaf