Czy starosta lekceważy działaczy Solidarności związanych z oświatą?

Czy starosta lekceważy działaczy Solidarności związanych z oświatą?
fot. Krzysztof Gwizdała Sprawa dotyczy zwolnień nauczycieli, odszkodowań w procesach sądowych i pracy niektórych dyrektorów. Związkowcy twierdzą, że są ignorowani.
istotne.pl starostwo, solidarność, dariusz kwaśniewski, agata markowska

Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Bolesławcu twierdzi, że przewodniczący Rady Powiatu wraz ze Starostą lekceważą problemy dotyczące mieszkańców.

Na wrześniową sesję Rady Powiatu wpłynęło pismo od solidarnościowej oświaty z różnymi zastrzeżeniami co do pracy niektórych dyrektorów szkół i kwestii nieprawidłowych zwolnień nauczycieli.

– Chodziło nam między innymi o wysokie kwoty odszkodowań wypłacone przez dyrektorów, czyli Starostwo. Pieniądze te, gdyby nie doszło do procesów sądowych, mogły być przeznaczone na inny cel – mówi Agata Markowska, przewodnicząca Solidarności w Bolesławcu.

W odpowiedzi na zapytania związku przewodniczący rady Powiatu Bolesławieckiego pismem z dnia 29 października przekazał pismo Starosty Bolesławieckiego Dariusza Kwaśniewskiego, w którym – zdaniem Agaty Markowskiej – brak rzeczowych odpowiedzi. W opinii zarządu związku wyjaśnienia Starosty nie mają umocowania prawnego, a tym samym są nierzetelne.

30 października, przed kolejną sesją Rady Powiatu, związkowcy wysłali następne pismo do wszystkich radnych Powiatu Bolesławieckiego, w którym zawarte były interpretacje prawne poruszanych problemów, poparte opinią edukatora ds. oświaty oraz pismem Kuratorium Oświaty we Wrocławiu.

Pisma te, mimo że były adresowane imiennie do radnych i złożone w biurze Rady Powiatu, do 13 listopada nie zostały przekazane adresatom. Na sesji 13 listopada padło pytanie, o to dlaczego nie przekazano pism. Nie było rzetelnej odpowiedzi.

– Starosta promuje powiat jako „przyjazny i bezpieczny dom”? Nie chcemy takiego domu! Związek zawodowy jest apolityczny i stoi na straży praw pracowniczych – praw mieszkańców, ludzi mieszkających w powiecie, którzy zmagają się z trudem dnia codziennego. I oczekujemy rzetelności, co zapewnia nam Konstytucja, a nie unikania „niewygodnych tematów” – mówi Agata Markowska.

Zarzuty związkowców przedstawiliśmy rzeczniczce prasowej Starostwa, Katarzynie Biegasiewicz-Mularczyk. Oto treść wyjaśnień, jakie otrzymaliśmy:

Zarządzający Edukacją w Powiecie Bolesławieckim zawsze byli i są otwarci na dialog ze wszystkimi instytucjami i organizacjami, w szczególności ze Związkami Zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli. Starosta Bolesławiecki niezwłocznie spotka się z przedstawicielami Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania w Bolesławcu w celu omówienia zgłaszanych problemów.

Do sprawy wrócimy.