Dostała mandat za parkowanie koło domu. Policja chce się wykazać?

Dostała mandat za parkowanie koło domu. Policja chce się wykazać?
fot. Czytelniczka O nagłośnienie sprawy poprosiła nasza Czytelniczka, która dostała mandat za parkowanie w zatoczce przy ulicy Konstytucji 3 Maja, choć mieszkańcy (i nie tylko) stawiają tam swoje samochody od… zawsze.
istotne.pl policja, mandat, parkowanie, ul. konstytucji 3 maja

Czytelniczka napisała:

W tym kraju już nic nie zdziwi... Od kilku lat mieszkam w Bolesławcu przy ul. Konstytucji 3 Maja [...]. Przed blokiem jest zatoczka, gdzie zwykle zaparkowane są 3 lub 4 auta. Zakazu nie ma, choć jest to strefa zamieszkania, nie ma wymalowanych linii do zaparkowania. Od zarania dziejów [podkreślenia od redakcji – przyp. „ii”] zarówno my, mieszkańcy naszego bloku i sąsiedniego, jak i odwiedzający nas goście czy służby typu: serwis internetu, telewizji, ekipy remontowe itd. tu parkujemy…

Do dziś… Gdyż zostałam ukarana mandatem za ten niecny wyczyn. Jak to się mówi, na własnym podwórku. Przecież nie stwarzam zagrożenia ruchu ani pieszym, ani pojazdom. Niemal codziennie przejeżdża tędy patrol policji czy straży miejskiej i nikt nie zwrócił uwagi – choćby w postaci informacji – że to wykroczenie. A wystarczyłoby wymalować tylko trzy białe linie i nie byłoby problemu. Szkoda, że jak próbowano mi ukraść z tego parkingu 3 lata temu auto, policja nie zwróciła na to uwagi. Winić spółdzielnię, że ktoś nie dopełnił projektu?

Naprawdę, nic w tym kraju nie zdziwi.

Czytelniczka zrobiła nawet zdjęcia autom zaparkowanym w innych, często kuriozalnych, miejscach, które jakoś służbom nie przeszkadzają. – Tak wygląda parkowanie na mojej i sąsiedniej ulicy – pisze kobieta. – I ja się ludziom nie dziwię. Bo gdzie mamy parkować?

Mieszkanka Konstytucji 3 Maja została ukarana mandatem za „naruszenie zakazu postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone”. – Nie czuję się winna wykroczenia – podkreśla. – A to z uwagi na fakt, że ta zatoczka służy do tego celu. Tyle że policja twierdzi, że nie, bo nie ma tam wymalowanych pasów.

I dodaje: – Nie chodzi mi o rozgłos. To po prostu dla mnie kolejny absurd. Złożyłam pisemne odwołanie od mandatu. Zobaczymy, jaki będzie efekt.

Znak od strony ul. StaszicaZnak od strony ul. Staszicafot. ii

I rzeczywiście, gdyby brać pod uwagę jedynie literę prawa, to rację należałoby przyznać policji. Ale wówczas powstaje pytanie: czemu i komu ma służyć zatoczka przy Konstytucji 3 Maja? I dlaczego zarządca terenu nie wyznaczył tam miejsc do parkowania? Bo chyba nie została ona tutaj wybudowana tylko dla ozdoby...

Do tematu wrócimy. Co nasi Czytelnicy sądzą na ten temat? Zapraszamy do dyskusji!