Ludzie dobrej woli, pomóżmy Pani Ewie!

Ludzie dobrej woli, pomóżmy Pani Ewie!
fot. m.Kolodziejski Nasz Czytelnik przesłał nam prośbę o pomoc dla czteroosobowej rodziny z Bolesławca, która zmaga się z biedą i chorobą matki.
istotne.pl pomoc, bazylika maryjna, pląsawica

Maciej napisał "Ludzie dobrej woli, pomóżmy Pani Ewie!":

Pani Ewa, mama dwóch córek w wieku 8 i 9 lat choruje na pląsawicę, układową chorobę tkanki łącznej, zapalenie żołądka zanikowe, skoliozę piersiową oraz limfadenopatię uogólnioną. Życie pani Ewy zmieniło się 5 lat temu, gdy dowiedziała się o swoich chorobach. Obecnie mąż pani Ewy pracuje w jednym z bolesławieckich hipermarketów, a ona sama jest na rencie. Sytuacja materialna nie pozwala im na to, aby żyć godnie i związać koniec z końcem. Lekarstwa, wyjazdy do klinik specjalistycznych oraz szpitali, niezbędne dla życia i w miarę sprawnego funkcjonowania Ewy są bardzo kosztowne i stawiają tę rodzinę często w sytuacji dramatycznego wyboru: leczenie mamy czy rachunki i opłaty.

Rodzina stara się nie zadłużać, dokonuje tylu opłat na ile ich stać danego miesiąca. Nie zawsze jednak udaje się wyjść na prostą. Na przykład dwa ostatnie rachunki za ogrzewanie gazowe wpędziły ich w spore zadłużenie. Cytuję słowa pani Ewy „Aż płakać się chce, że nie wystarcza nam na przeżycie w danym miesiącu”. Ostatnio pani Ewie zepsuł się wózek inwalidzki. Kolejne zmartwienie, ponieważ jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania oraz wizyt w poradniach i szpitalach. Następna wizyta jest zaplanowana na 8 lipca, a na dzień dzisiejszy Ewa nie ma czym się poruszać. Jest to dla chorej trudna sytuacja, bo o własnych siłach czasem trudno jej dojść do łazienki, a co dopiero wyjechać do Wrocławia.

Przy częstych atakach pląsawicy, Ewa zostaje przewożona karetką do szpitala na oddział SOR, gdzie po czterech godzinach jest wypuszczona do domu, gdyż lekarze nie są w stanie, poza doraźną opieką medyczną, udzielić innej pomocy. Mąż ciężko i przewlekle chorej Ewy ma kłopoty z kręgosłupem. Jest osobą troskliwą, poświęcającą się dla rodziny. Po pracy w domu dużo robi sam, chcąc oszczędzić żonie bólu przy większym wysiłku fizycznym. Jak mówiła Ewa „Chciałabym w jakiś sposób mu pomóc, odciążyć go trochę. Dać beztroskie dzieciństwo moim kochanym córkom…”.

Tym samym pani Ewa zwraca się o pomoc do ludzi dobrej woli, którzy mają SERCE!!! Przed tą rodziną ważny dzień, 4 lipca o 16.00 w Bolesławieckiej Bazylice Maryjnej ksiądz udzieli im sakramentu małżeństwa, a córki przyjmą chrzest święty. Znany bolesławiecki stylista Paweł Saja z Salonu Fryzur Matrix uczesze nieodpłatnie Panią Młodą do ślubu. Rodziny ze wspólnoty Domowego Kościoła (rejon Bolesławiec) pomogą w zorganizowaniu skromnego ale uroczystego przyjęcia weselnego w domu przyjaciółki pani Ewy.
Jeśli Ktoś chciałby ofiarować swoją pomoc Tej rodzinie można dzwonić bezpośrednio do Pani Ewy na nr 501-773-486.