60 tysięcy z podatków wyrzucone w błoto

60 tysięcy z podatków wyrzucone w błoto
fot. K. Gwizdała Nasz Czytelnik i właściciel garażu przy Staroszkolnej bardzo źle ocenia roboty zlecone przez Urząd Miasta w celu poprawienia dojazdu do kilkudziesięciu garaży.
istotne.pl urząd miasta, garaż, staroszkolna

Z naszą redakcją skontaktował sie właściciel garażu przy ul. Staroszkolnej (mowa o garażach przed byłym Metalplastem), który reprezentuje grupę osób posiadających tam nieruchomości.

Jak poinformował nas Czytelnik od 7 lat ciągnie się sprawa położenia tam twardej nawierzchni, wyposażenia miejsca w studzienki burzowo-odpływowe oraz oświetlenia. Pierwszy list do prezydenta pochodzi z 21 lutego 2008 roku, podpisało go 94 osoby posiadające garaże przy Staroszkolnej. W odpowiedzi urzędnicy poinformowali właścicieli, że nie ma na to pieniędzy w budżecie. Właściciele garaży odwoływali się, napisali kilka listów, interpelowała w tej sprawie radna Irena Dul.

Korespondencja między właścicielami a urzędnikami trwała od 2008 do 2014 roku. Urząd Miasta proponował ludziom współfinansowanie budowy drogi, były też pisma mówiące o planach budowa nawierzchni twardej do garaży po wcześniejszym wyremontowaniu Staroszkolnej przez Starostwo. Wiceprezydent Iwona Mandżur pod koniec 2012 roku obiecała, że zadanie będzie brane pod uwagę przy konstruowaniu budżetu miasta na 2013 rok.

Ale dopiero na przełomie sierpnia i wrześniu 2014 roku MZGK wykonało roboty. Były to: korytowanie całej drogi na głębokość 50-60 cm (powierzchnia 1740 m2), wywiezienie nadmiaru ziemi i gruzu (348 m2), położenie warstwy odsączającej o grubości 10 cm (580 m2) i podbudowy o grubości 20 cm (pow. 1160 m2). Koszt robót wyniósł 60 658,97 zł.

60 tysięcy z podatków wyrzuconych w błoto60 tysięcy z podatków wyrzuconych w błotofot. G. Hanaf

– Już w trakcie spotkania poinformowano zainteresowanych, że jest to rozwiązanie tymczasowe – wyjaśnia rzeczniczka Agnieszka Gergont. – Po ostatnich intensywnych opadach w celu zmniejszenia niedogodności związanej z dojazdem do garaży, zlecono podsypanie i wyrównanie nawierzchni drogi dojazdowej przy ul. Staroszkolnej. Obecnie w Urzędzie Miasta rozważa się również inne możliwości technologiczne utwardzenia drogi dojazdowej. Przypomnę, że praktyka budowy dróg w mieście zakłada, iż w pierwszej kolejności planowane są inwestycje drogowe, które zapewniają zarówno dojazd, jak i oświetlenie do osiedli mieszkaniowych, które są już zagospodarowane i zamieszkiwane przez większą liczbę osób – dodaje rzeczniczka.

W opinii naszego Czytelnika wydanie 60 tysięcy przez Urząd Miasta to niegospodarność, twierdzi on, że prace przeprowadzone przez MZGK nie poprawiły jakości dojazdu do garaży. Czytelnik proponuje rozwiązanie takie jak w okolicy ul. Podgórnej (też dojazd do garaży). Jest też mocno zły na tak długi tryb załatwiania tej ważnej sprawy, jak policzył, dla ponad 200 bolesławian.

Publikujemy uzupełniający mail Czytelnika

Nawiązując do rozmowy telefonicznej z dnia 20 kwietnia 2015 roku po ukazaniu się artykułu na stronie Istotne.pl pod tytułem „60 tysięcy z podatków wyrzucone w błoto” informuję Panią, że nie wszystkie istotne fakty zawarte w moich pisemnych materiałach przekazanych Pani do wykorzystania oraz rozmów telefonicznych i osobistych z Panią w sprawie przekazania w sposób obiektywny obrazu działania Urzędu Miasta w Bolesławcu w tym Pierwszego Zastępcy Prezydenta Miasta Pani Iwony Mandżuk zostały w tym opublikowanym internetowym materiale zawarte.

Przede wszystkim Pani rzecznik Agnieszka Gergont nie może mówić, że to rozwiązanie, które pochłonęło 60 tys. zł jest rozwiązaniem tymczasowym. To trzeba nazwać po imieniu: „jest to roztrwonienie publicznych pieniędzy” przed czym jako garażowicze ostrzegaliśmy na spotkaniach z Panią I Zastępcą Prezydenta Miasta na terenie garażów I kilkakrotnie na spotkaniach w gabinecie w Urzędzie Miasta.

Przecież nie można na próbę tak sobie wydawać tyle pieniędzy, kiedy wiadomo było, że te nakłady pójdą po prostu w błoto. Na moje pytanie do Pani I Zastępcy Prezydenta Miasta dlaczego nie chce wykonać remontu drogi w wersji trwałej (tu podpowiedziałem jak została wykonana droga do garaży na zapleczu ulicy Podgórnej) otrzymałem od razu odpowiedź „Nie bo nie”. Uznałem tą odpowiedź – co Pani Redaktor podkreślałem – jako ignorancja władzy w stosunku do około 250 garażowiczów z ulicy Staroszkolnej.

Ponadto nie wspomniała Pani Redaktor o tym, że stan drogi do garaży i konieczność jej remontu w postaci trwałej w tym odwodnienia i oświetlenia był przedmiotem posiedzenia oraz wizytacji na terenie garaży ówczesnej Komisji Infrastruktury Rady Miasta w 2008 roku. Były tam sformułowane konkretne zalecenia Komisji dla organu wykonawczego jakim jest Prezydent Miasta. Materiały moje będące w Pani posiadaniu wszystko to zawierają. Ponadto w budżecie miasta pod koniec roku (ale tu w tej chwili nie pamiętam którego, bo nie mam materiałów przy sobie – są one w posiadaniu Pani Redaktor – jest moja prośba, żeby to dopisać z uszczegółowieniem, bo była tam korespondencja do Urzędu Miasta) było 2 mln zł. zaoszczędzone z przeznaczeniem na remonty dróg w mieście. Odpowiedź Urzędu Miasta była taka, że nie ma pieniędzy w budżecie. Z jednej strony były pieniądze w budżecie zaoszczędzone ale ich nie było dla nas. Zupełna paranoja.

Ponadto z Panią Redaktor w rozmowie podkreślałem, że jest jakiś regres w stosunku do wykonawcy remontu drogi z września 2014 r. (tuż przed wyborami samorządowymi!!!), skoro po trzech miesiącach od zakończenia prac remontowych droga do garaży była w gorszym stanie niż przed jego rozpoczęciem. O tym nic Pani nie pisze. Ta sprawa gwarancji też jest tu bardzo istotna, o czym nie należy zapominać. Obecnie garażowicze ratują się zasypując we własnym zakresie wyrwy i dziury ziemią z poboczy fatalnej drogi, żeby jakoś przejechać . O tragizmie tej sytuacji niech świadczy fakt, że nawet najazd przez krawężnik z ulicy Staroszkolnej w kierunku garaży (i odwrotnie) jest wyszczerbiony i grozi uszkodzeniem nadwozi samochodowych.