Nadal śmiecą nad Bobrem

Nadal śmiecą nad Bobrem
fot. GA O sprawie pisaliśmy już wielokrotnie (m.in. w 2008 r.). Bolesławianie, którzy lubią spędzać wolny czas na bulwarze nad Bobrem, przyznają, że śmieci walają się tu często, i to w różnych miejscach.
istotne.pl wandal, śmieci, bulwar, straż miejska bolesławiec, mzgm bolesławiec

O ponowne nagłośnienie problemu poprosiła nasza Czytelniczka, która w mailu do redakcji napisała:

Bulwar nad Bobrem nadal jest chętnie odwiedzany przez bolesławian: często tam spacerują, biegają, jeżdżą na rowerach czy udają się w kierunku basenów czy po prostu nad Bóbr. Obecnie na całej tej trasie wszędzie leżą śmieci. W sumie nie ma się co dziwić, bo wyrzucić na tak długim odcinku nie ma gdzie.

Prawdopodobnie zlikwidowanie koszy i ławek spowodowane było ich ciągłą dewastacją przez bywalców klubu dyskotekowego. W mieście, gdzie na miejscu jest posterunek policji i działa straż miejska, to wandale dyktują, jak ma wyglądać infrastruktura? Ludzie na co dzień korzystający z tej okolicy muszą patrzeć na góry śmieci, bo weekendowi, wieczorni goście demolują to, co służy mieszkańcom? (Nie wspomnę, że po każdej dyskotece leży wkoło pełno śmieci i butelek).

I rzeczywiście. – Na samym bulwarze zwiększono liczbę ławek, natomiast na ścieżce, wzdłuż ulicy Gdańskiej, ławki zostały zlikwidowane ze względu na ich zniszczenie – potwierdziła informację Czytelniczki wiceszefowa Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Grażyna Strzyżewska. – Sposób na wandali? Częste monitorowanie terenów narażonych na zniszczenia przez policję i straż miejską.

– My, oczywiście, regularnie jesteśmy na bulwarze – podkreśla w rozmowie z „ii” komendantka Straży Miejskiej w Bolesławcu Kamila Chalewicz-Pudłowska. – Tyle że tego problemu nie da się całkowicie wyeliminować. Interweniuje i policja, i straż miejska, ale przecież nikt nie będzie tam stał przez całą noc.

Szefowa bolesławieckiej Straży Miejskiej mówi, że jeśli chodzi o spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, to właśnie na bulwarze strażnicy interweniują najczęściej. To zresztą niejedyny problem. Niektórzy mieszkańcy traktują ten teren jak wybieg dla psów i nie sprzątają po swoich pupilach.

– My patrolujemy ten teren i karzemy mandatami – dodaje komendantka SM. – Ale to ludzie muszą sobie uświadomić, że ten bulwar to nasze dobro wspólne i powinniśmy o nie dbać, tak żeby osoby tam przychodzące nie musiały co chwilę oglądać walających się śmieci i uważać na psie odchody. To przecież nie jest wyłącznie teren miasta. To jest nasz teren.