Magda Gessler odkryła smak Bolesławca

Magda Gessler odkryła smak Bolesławca
fot. Krzysztof Gwizdała „Śląskie niebo” to danie naszego regionu. Podano je na kolacji kończącej odcinek „Kuchennych rewolucji” nagrywanych w naszym mieście.
istotne.pl tvn, magda gessler, aniołek

Restauracja „Pod Złotym Aniołem” zmieniła swój wystrój. Zniknęła z sali koszmarna lodówka z deserami. Odsłonięto drewnianą podłogę, ściany restauracji mają ciepły, ceglany kolor, dużo jest zdjęć przedwojennego Bolesławca. Wystrój dopełniają figurki złotych aniołków.

Magda Gessler zmieniła menu restauracji. W krótkim wywiadzie opowiedziała o swoich wrażeniach z Bolesławca i opisała główne danie, które powinno być od teraz serwowane w Aniołku.

Grażyna Hanaf: – Co Panią pociąga w Bolesławcu?

Magda Gessler: – Miasto jest dla mnie zjawiskowe, bolesławiecka ceramika też. Na niej dziś podajemy kolację. Bardzo lubię Dolny Śląsk. Jest górzysty, ma zamki, jest taki nieodgadniony. Bardzo mnie martwi, że jest zaniedbany. Nie rozumiem tego. Polska centralna jest o wiele brzydsza, kieleckie też, ale tam widać pieniądze unijne, a tutaj nie.

Jakie smaki odkryła Pani w Bolesławcu?

Nie macie żadnych. Zalał was Wołyń, Lwów. Ludzie nie znają kulinarnej historii tego regionu. Pytałam wielu osób i nikt nie wie, co to jest „Śląskie niebo”, które było dziś podane… A to jest redukowana śmietanka z podpalonym cukrem i klarowanym masłem, w której pływają gruszki suszone, morele i odrobina keslera (wędzonki). To danie podaje się z pampuchami i odrobiną zapiekanki z musu z selera, ziemniaków i prawdziwków. Nikt nie wiedział, że to jest danie podawane przez 400 lat na Śląsku. Tu będzie restauracja z Dolnego Śląska.

Ma Pani jakieś przeczucie co do dalszych losów restauracji po rewolucji?

Tak, mam przeczucie, że właścicielka będzie musiała znaleźć szefa kuchni…

 

Czy Aniołek utrzyma zmiany po Kuchennych rewolucjach?
nie
80.23
tak
12.55
nie wiem
7.22
Fragment wystroju restauracji „Pod złotym Aniołem”, czyli popularnego „Aniołka”Fragment wystroju restauracji „Pod złotym Aniołem”, czyli popularnego „Aniołka”fot. Krzysztof Gwizdała