Uwaga na złe oznakowanie na alei Tysiąclecia

Uwaga na złe oznakowanie na alei Tysiąclecia
fot. Krzysztof Gwizdała Firma za wcześnie umieściła oznaczenie lewoskrętu. Oznaczenie prowadzi obecnie na trawnik i chodnik.
istotne.pl jezdnia, oznakowanie, aleja tysiąclecia

Po remoncie alei Tysiąclecia przyszedł czas na jej oznakowanie. Niestety, firma zajmująca się malowaniem znaków poziomych na jezdni zbyt wcześnie umieściła jeden z lewoskrętów. Lewoskręt obecnie prowadzi na trawnik i chodnik. W tym miesjcu obniżony jest już krawężnik, bo miał być wjazd na posesję, ale inwestor jeszcze go nie wykonał. Problem polega na tym, że teraz nic tam nie ma, więc oznakowanie jest nieprawidłowe. Jeśli dojdzie do jakiegoś zdarzenia w tym miejscu, to odpowiedzialność może ponieść zarządca drogi.

Złe oznakowanie na TysiącleciaZłe oznakowanie na Tysiącleciafot. Krzysztof Gwizdała

W całej sytuacji zabawne jest też to, że dziennikarz Bolca, który zawiadomił policję o złym oznakowaniu, sam na początku – jak powiedział policjant – ustawił się na wjeździe na stację benzynową, po czym upomniany przez policję zaparkował swoje auto tuż przy strefie wybuchu, gdzie ustawiony jest znak zakaz zatrzymywania się.

Auto stojące za znakiem zakaz zatrzymywania sięAuto stojące za znakiem zakaz zatrzymywania sięfot. Krzysztof Gwizdała