Warty 30 tys. euro zbiór ofiarował Muzeum niemiecki kolekcjoner

Warty 30 tys. euro zbiór ofiarował Muzeum niemiecki kolekcjoner
fot. G. Hanaf Muzeum Ceramiki w Bolesławcu otrzymało w darze kilkaset naczyń ceramicznych z XIX i początków XX wieku. To baza do badań nad wpływem ceramiki bolesławieckiej w Europie.

Jednymi z głównych darczyńców jest niemiecki kolekcjoner Hans Martin Kühn z małżonką. Małżeństwo przekazało muzeum bogatą kolekcję licząca około 600 eksponatów. Są to głównie naczynia z lat 1900-1945 powstałe w Bolesławcu i miastach przyległych (m.in. w Nowogrodźcu). Dwie trzecie kolekcji zostaną w Bolesławcu, jedna trzecia została przez Muzeum Ceramiki przekazana partnerskiemu muzeum w Goerlitz.

– Od szesnastu lat żadne muzeum nie podzieliło się z nami swoim darem – powiedział wdzięczny zastępca dyrektora Schlesisches Museum dr Martin Kügler. – Mogę śmiało powiedzieć, że to ewenement na skalę światową.

Inną wyjątkową rzeczą była sama donacja niemieckiego kolekcjonera dla polskiego muzeum, a nie pozostawienie zbioru w ojczyźnie. Zapytany o powód swojej decyzji Hans Kühn chwalił profesjonalizm i poziom bolesławieckich muzealników.

– Ta ceramika pochodzi z tego regionu, po prostu wrócił do domu – wyjaśnił kolekcjoner. – Wyrosłem pośród tych stempelkowych naczyń, były w naszym rodzinnym domu, a kiedy związałem się z moją żoną, okazało się, że jej rodzina też posiada ceramikę z Bolesławca. Nie było innej drogi, jak zostać kolekcjonerem. Potem zestarzeliśmy się, przyszła myśl, by pozostawić kolekcję w dobrych rękach. Był przez chwilę pomysł, by umieścić ją w muzeum w Dusseldorfie, ale ostatecznie stanęło na Bolesławcu – dodał zadowolony ze swej decyzji Hans Kühn.

Lucyna Fijałkowska (z domu Napiórkowska) z Bolesławca podarowała bolesławieckiej instytucji dekoracyjną bowlę (naczynie do ponczu) zdobioną malaturą, sporych rozmiarów cenny wazon porcelanowy powstały w Parowej, a także bogato zdobiony talerz porcelanowy z bawarskiej wytwórni w Küps oraz kamionkowy kufel z Höhr. Na szczególną uwagę zasługuje rzadki kufel z herbem Bolesławca, pochodzący z bolesławieckiej wytwórni J. Paula pokryty niebieskim szkliwem.

W tym samym zakładzie w l. 30. XX w. powstały elementy serwisu przekazanego do zbiorów muzealnych przez Stanisława Wawrzynowicza. W jego skład wchodzą m.in. dwa dzbanki, miska, sosjerka oraz mlecznik, zdobione dekoracją stempelkową oraz malaturą, pokryte szkliwem matowym.

Jacek Biernat podarował bowlę z wytwórni K. Wernera. Jej efektowny wygląd wynika z zastosowania dekoracyjnych szkliw zaciekowych, których technologię opracowano dzięki współpracy z bolesławiecką Zawodową Szkołą Ceramiczną.

Niezwykle ciekawe eksponaty przekazał do Muzeum Ceramiki niemiecki badacz kamionki prof. Volker Ellwanger (Johannes-Gutenberg-Universität Mainz). Są to głównie bolesławieckie butle kryte szkliwem ziemnym oraz naczynia kryte szkliwem solnym. Muzeum od kilku lat współpracuje z prof. Ellwangerem przy realizacji projektów naukowych, wystaw i publikacji poświęconych kamionce.

– Ofiarowanie prywatnej kolekcji oznacza wielkie zaufanie dla Muzeum – powiedział obecny na spotkaniu prezydent Piotr Roman. – To dowód na wysoka pozycję bolesławieckiego ośrodka i jego rangę. Rozumiem jak wielki to dar, bo rozstanie z kolekcją, to rozstanie z częścią życia, tym bardziej jesteśmy zaszczyceni, że zbiory zostaną w Bolesławcu – dodał prezydent, dziękując darczyńcom.

Część przekazanych darów prezentowana będzie na stałej ekspozycji w bolesławieckim muzeum, dostępnej dla mieszkańców i turystów z całego świata. Otrzymane naczynia, często unikatowe, stanowić będą ponadto ważny materiał badawczy podczas opracowywania kolejnych zagadnień dotyczących miejscowej kamionki.