10BKPanc i harcerze: wspólne korzenie

10BKPanc i harcerze: wspólne korzenie
fot. kpt. Adriana Wołyńska, Katarzyna Przepióra 10 Brygada Kawalerii Pancernej gości 48 harcerzy z Kraśnicko-Niedrzwickiego Hufca Leopard. Podobnie jak pancerniacy 2 batalionu czołgów, kraśnickie drużyny kultywują tradycje 24 Pułku Ułanów.
istotne.pl wojsko, 10bkpanc, szkolenie, harcerz, karol wojtaszek, jakub paszteleniec, karol maciąg

Najstarsza, 1 Kraśnicka Drużyna Harcerzy Gryf im. 24 Pułku Ułanów liczy sobie 17 lat. Hufiec skupia jeszcze 5 drużyn męskich oraz jedną żeńską i gromadzi młodzież w wieku od 10 do 19 lat. – Pochodzimy z Kraśnika i okolic. Wszystkie drużyny, które przyjechały do Świętoszowa, kultywują tradycje 24 Pułku Ułanów, dlatego zależało nam tak bardzo na odwiedzeniu 10 Brygady, a szczególnie 2 batalionu ułanów, który dziedziczy te same tradycje – powiedział podharcmistrz Karol Wojtaszek. – Chcieliśmy wziąć udział w święcie Brygady. Chłopcy będą mogli zobaczyć sprzęt, na co czekają z niecierpliwością. Myślę, że pobyt w Świętoszowie będzie dla nich niezapomnianym przeżyciem.

Plan młodych obozowiczów jest wypełniony zajęciami od 7:00 do 22:00, przez 7 dni w tygodniu. Mali i duzi zaczynają dzień od zaprawy porannej, a kończą capstrzykiem. Codziennie rano odbywa się apel i rozprowadzenie. To harcerze organizują we własnym zakresie. Dodatkowo instruktorzy z pododdziałów 10BKPanc zorganizowali dla gości zajęcia, w czasie których młodzież może obejrzeć zaplecze szkoleniowe Brygady, a także zobaczyć z bliska, jak wygląda zwykły dzień pancerniaka.

Już pierwszego dnia harcerze odwiedzili system szkolno-treningowy Śnieżnik, gdzie przyglądali się szkoleniu drużyn zwiadowczych, a następnie mieli możliwość obejrzenia broni strzeleckiej, a nawet wypróbowania swojej celności i refleksu. Następnie młodzież udała się do Ośrodka Szkolenia Leopard, gdzie instruktorzy zaprezentowali możliwości trenażerów i symulatorów.

– Bardzo podobały mi się ćwiczenia na Śnieżniku i Ośrodku Leopard. Nie codziennie można oglądać miejsca, gdzie szkolą się żołnierze. Widziałem czołgi i inne pojazdy zmechanizowane – powiedział 17-letni Jakub Paszteleniec z 2 drużyny kraśnickiej wędrowniczej Dęby, który może pochwalić się 6-letnim stażem w drużynie.

Przed nimi jeszcze ok. 10 dni aktywnego wypoczynku w Świętoszowie. Żołnierze przygotowali dla nich m.in. szkolenie inżynieryjno-saperskie, zajęcia z taktyki łączności, lekcje wspinaczki, a na koniec udział w najważniejszym święcie pancerniaków.

Harcerze, choć czasem zmęczeni pokonywaniem pieszo ogromnych odległości pomiędzy ośrodkami szkoleniowymi, wydają się zadowoleni. Może o tym świadczyć wypowiedź jednego z najmłodszych w kraśnickiej drużynie, 10-letniego Karola Maciąga: – Zajęcia są fajne. Robiliśmy kamuflaż. Potem strzelaliśmy na strzelnicy, na symulatorach, a teraz idziemy na poligon. Nie wiem, gdzie, ale na pewno daleko. Najbardziej podobał mi się ten kamuflaż. Widziałem tu różnych żołnierzy, ale nie pamiętam stopni. Kiedyś też chciałbym być żołnierzem. Podoba mi się bycie czołgistą. Czołgi są fajne.

Katarzyna Przepióra