Najlepszy pluton zmechanizowany Czarnej Dywizji

Najlepszy pluton zmechanizowany Czarnej Dywizji
fot. Katarzyna Przepióra Tytuł najlepszego plutonu Czarnej Dywizji zdobyli żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej w zawodach użyteczno-bojowych plutonów zmechanizowanych, które odbyły się w Międzyrzeczu.
istotne.pl 10bkpanc, świętoszów, żołnierz

Zawody trwały 3 dni, a do rywalizacji stanęły plutony z 10 Brygady Kawalerii Pancernej (dowódca: porucznik Marcin Pytlik) oraz 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (dowódca: podporucznik Dariusz Laskowski).

Już pierwszego dnia z rana żołnierze plutonu zmechanizowanego rozpoczęli przygotowania do czekającego ich tego dnia pojedynku: odbyli rekonesans obiektów, na których miały odbyć się kolejne konkurencje, przygotowali broń, a załogi – wozy do strzelania. Następnie przypomnieli sobie normy zakładania belki i samowyciągania bojowego wozu piechoty (bwp). Nie bez znaczenia było ustalenie strategii działania i algorytmu wykonywania norm.

Dzień drugi rozpoczął się od uroczystego rozpoczęcia zawodów. Przedstawiciele Czarnej Dywizji określili cele zawodów i przedstawili plan poszczególnych konkurencji. Jako pierwsze miało odbyć się strzelanie z bojowego wozu piechoty na strzelnicy transporterowej. Następnie na strzelnicy piechocińskiej w Wędrzynie zaplanowano realizację strzelania z broni strzeleckiej kbs Beryl na celność i skupienie, strzelanie bojowe nr 1 z kmpk i strzelanie szkolne nr 1 z granatnika przeciwpancernego (RPG).

Podczas rywalizacji na strzelnicy piechoty dziewiętnastu żołnierzy ze Świętoszowa uzyskało bardzo dobre wyniki. – 78% wykonania i średnia 4,1 ze strzelania z kbs Beryl to wysoka nota – podsumował zastępca dowódcy 10 batalionu zmechanizowanego Dragonów (10bzD) major Wojciech Strzelecki. – Jestem bardzo zadowolony z tego strzelania. Wiem, ile pracy moi żołnierze włożyli w przygotowanie do tych właśnie zajęć. Naprawdę się przyłożyli, przestrzelali porządnie broń i to wszystko skutkowało świetnym wynikiem.

Jeszcze lepszy wynik uzyskali Dragoni ze strzelania z kmpk – wszyscy strzelający otrzymali oceny bardzo dobre. Niewiele słabsze rezultaty osiągnęli ze strzelania z RPG. – Nasz pluton to nie jest pluton etatowy, ale został utworzony z żołnierzy z różnych kompanii. Ze względu na to, że duży procent Dragonów przebywa w Afganistanie, byliśmy zmuszeni zebrać żołnierzy z różnych pododdziałów batalionu – powiedział dowódca 1 drużyny starszy kapral Mariusz Czuryszkiewicz, który w Międzyrzeczu ze strzelania z kbs Beryl uzyskał 41 punktów. – Ćwiczyliśmy od stycznia naprawdę intensywnie. Nasz sukces w dużej mierze zawdzięczamy dobremu planowaniu i organizacji szkolenia przez dowódców: majora Strzeleckiego i porucznika Pytlika. Wygospodarowali czas i dali nam sposobność do wyszlifowania nabytych umiejętności.

W czasie całych zawodów najwięcej punktów można było zdobyć drugiego dnia, ze strzelania z bojowych wozów piechoty. Tam plutony brygady świętoszowskiej i międzyrzeckiej zdobyły tyle samo punktów. Natomiast jeszcze tego samego dnia odbyła się konkurencja z realizacji normy z samowyciągania bwp oraz wsiadania i wysiadania z niego. Tutaj ponownie Dragoni objęli prowadzenie, choć różnice były niewielkie i dotyczyły głównie czasu wykonania normy.

– Konkurencje były dość trudne. Jednak najbardziej decydujące w kwestii punktacji były strzelania, zarówno z broni indywidualnej, strzeleckiej, jak i z wozów. Zarówno ja, jak i koledzy daliśmy z siebie wszystko. Każdy wiedział co ma robić. Czas spędzony na szkoleniu i zgrywaniu nie poszedł na marne – powiedział szeregowy Wojciech Skrzeczkowski, który ze strzelania z kbs Beryl uzyskał wynik 46 punktów.

Ostatniego dnia zawodów odbyły się konkurencje z zakładania pojedynczej miny, czołgania się drużynami na 50 metrów, zakładania maski przeciwgazowej, wyciągania rannego z pola walki oraz dostarczania amunicji skokami. I tego dnia świętoszowscy żołnierze okazali się lepsi. Jedyną konkurencją, w której ustąpili rywalom, była norma z maski przeciwgazowej. Jednak to nie miało wpływu na ostateczny wynik, jakim było zwycięstwo Dragonów.

– Najcięższy i najbardziej zaciekły bój stoczyliśmy w dwóch konkurencjach: czołganie i ewakuacja rannych z pola walki. Nasi przeciwnicy byli naprawdę nieźli – podsumował ostatni dzień rywalizacji starszy szeregowy Piotr Kraśniewski. – W ewakuacji rannych z pola walki byliśmy jednak niepokonani i tu wygraliśmy zdecydowanie, a różnica w punktach była bardzo duża.

W trakcie przygotowań do zawodów do żołnierzy plutonu reprezentującego 10BKPanc przylgnął przydomek „pluton marzeń”. Kapral Czuryszkiewicz śmieje się z tego: – To tylko takie żartobliwe określenie kolegów.

Major Strzelecki jednak wysoko ocenia przygotowanie swoich żołnierzy: – Myślę, że zawody w Międzyrzeczu i pokonanie naprawdę dobrego plutonu z 17WBZ pokazały, że 10 batalion zmechanizowany Dragonów stać na bardzo wiele. Przed nami zawody Dowództwa Generalnego. Mogę powiedzieć tylko tyle, że morale jest wysokie, zaangażowanie i chęci bardzo duże. Na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo.

W dniach 17-27 marca w Poznaniu zwycięski pododdział 10BKPanc będzie reprezentował Czarną Dywizję na zawodach na szczeblu Dowództwa Generalnego RSZ.

(informacja: Katarzyna Przepióra, pomocniczka oficera prasowego 10 Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie/ii; zdjęcia ze szkolenia plutonu pochodzą z zajęć, które odbyły się 19 lutego 2014 roku na Strzelnicy Bojowej Czołgów)