Krzemiński, za co mamy krytykować BOK-MCC?

Krzemiński, za co mamy krytykować BOK-MCC?
fot. Krzysztof Gwizdała Nie będziemy krytykować MDK, BOK-MCC ani innych instytucji tylko po to, by zrobić dobrze byłemu pracownikowi starostwa i byłemu prezesowi Via Sudetica związanemu teraz z Bolec.Info.
istotne.pl bok-mcc, krzemiński

Krzysztof Krzemiński ma do nas pretensje, że nie nigdy nie krytykujemy miejskiego BOK-MCC. On przecież, gdy pracował w referacie promocji Starostwa Powiatowego, krytykował nawet rozwieszony na wieżowcu baner reklamujący Święto Ceramiki, organizowane przez BOK-MCC.

Krzemiński pisze o nas i BOK-MCC: „portal nie krytykujący żadnych działań instytucji i na dodatek wykonujący na jej rzecz również płatną pracę m.in. tworzenie stron internetowych i promocję wydarzeń”.

Nie krytykujemy działań Młodzieżowego Domu Kultury, nie krytykujemy działań Biblioteki Pedagogicznej, ani działalności Teatru Starego. Nie krytykujemy też Muzeum Ceramiki, ani innych instytucji, które dobrze działają. Bo nie mamy za co ich krytykować.

O co więc chodzi Krzemińskiemu z BOK-MCC?! Mamy krytykować instytucję za zatrudnianie utalentowanych instruktorów (m.in. Stanisławy Wojdy-Pytlińskiej, Edyty Orlińskiej, Magdy Koniecznej, Aleksandra Samostrakova), by uczyli dzieci, młodzież i dorosłych na atrakcyjnych i popularnych warsztatach?

A może mamy krytykować za promowanie ambitnego kina i frekwencję na Dyskusyjnym Klubie Filmowym, gdzie co miesiąc sprzedaje się po 200 karnetów?

Może za wystawy organizowane w dwóch galeriach – ciekawe, na wysokim poziomie, prezentujące twórczość artystów i amatorów rodzimych i tych o międzynarodowej sławie?

A może krytyce mamy poddać koncerty w Forum: Możdżera, Bajora, Anny Marii Jopek, Radka i wielu innych?

Albo teatry dla dzieci z kompletem zadowolonych widzów?

Bolec.Info również reklamował za pieniądze wydarzenia organizowane przez BOK-MCC. Portal ten co prawda nie zrobił strony internetowej kina, ale raczej dlatego, że w redakcji nie ma nikogo, kto by to umiał. Nie ma też kompetentnej osoby, zatrudnionej przez portal, która umiałaby opisać i zareklamować wydarzenie kulturalne. Możliwe więc, że BOK-MCC, organizator wydarzeń prestiżowych, nie chce sobie pozwolić, by opisywali go amatorzy, którzy ostatnio walczą, by pisać bez polskich znaków. I dlatego BOK-MCC wybiera Istotne.pl do współpracy.

Pozostaje pytanie: dlaczego Krzysztofowi Krzemińskiemu nie wystarczy krytyka BOK-MCC na jego własnym portalu? A solą w oku jest jej brak u nas? I dlaczego zupełnie go nie interesuje, że powiatowy Młodzieżowy Dom Kultury jest na Bolec.Info specjalnie cacany? Co akurat nam w ogóle nie przeszkadza.

Grażyna Hanaf