Protasiewicz w Bolesławcu o kondycji Platformy

Protasiewicz w Bolesławcu o kondycji Platformy
fot. Krzysztof Gwizdała Na spotkaniu europoseł mówił o pieniądzach z Unii i stabilizacji za rządów PO. Na spotkaniu poruszono problem bezrobocia młodych i konfliktów w PO, związanych z ustawą o związkach partnerskich.
istotne.pl platforma obywatelska, jacek protasiewicz

W piątkowy wieczór (1 marca) do Bolesławca przyjechał Jacek Protasiewicz. Spotkanie z politykiem Platformy Obywatelskiej odbyło się w siedzibie Starostwa Powiatowego. Przewodniczył mu Karol Stasik, szef powiatowej PO. Obok europosła zasiadł starosta Cezary Przybylski.

Protasiewicz rozpoczął spotkanie od zaprezentowania głównych sukcesów Platformy Obywatelskiej. Podkreślał te związane z wejściem Polski do Unii Europejskiej. W tym miejscu zrobił ukłon w stronę Stanisława Chojnickiego (wicestarosty z SLD), dodając, że partia Chwojnickiego przyczyniła się znacząco do integracji polski z Unią. Protasiewicz mówił o uzyskanych dotacjach dla Polski oraz o tym, na co pieniądze mają być przeznaczone w czasach kryzysu.

Uczestnicy spotkania z Jackiem ProtasiewiczemUczestnicy spotkania z Jackiem Protasiewiczemfot. GH

– Infrastruktura jest ważna – mówił europoseł. – Ale ludzie to najlepsza inwestycja. Dlatego pieniądze będą przeznaczane również na wspieranie innowacyjności oraz likwidację bezrobocia.

Polityk wypowiedział się na temat urzędów pracy. – Dobrze byłoby decentralizować i prywatyzować biura pośrednictwa pracy – stwierdził. – Nie pozwalać na to, by młodzi po studiach byli bezrobotni. Jeśli już, to by zostawali na zasiłku nie dłużej niż cztery miesiące, potem muszą dostać propozycję pracy lub sensowne szkolenie – dodał Protasiewicz.

W dalszej części spotkania, odpowiadając na pytanie ucznia jednego z techników w mieście, Protasiewicz jeszcze raz odniósł się do tematu bezrobocia wśród młodych. – Wyjazd za granicę w poszukiwaniu pracy nie jest według mnie brakiem patriotyzmu – powiedział. – Lepiej pracować na zmywaku w Anglii, niż być bezrobotnym w Polsce.

Jacek Protasiewicz odpowiadał też na inne pytania z sali. Jedno z ciekawszych zadał Krzysztof Górecki, emerytowany nauczyciel. – W naszej bolesławieckiej platformie nie ma kobiet i nie ma ludzi młodych – powiedział 66-latek. – Darek Kwaśniewski (przewodniczący PO w Bolesławcu) żartuje, że jest najmłodszy, bo ma 50 lat. Niech pan z nami o tym merytorycznie porozmawia – poprosił polityka Górecki.

Protasiewicz wspomniał o parytetach, za którymi się opowiedział i bardzo oględnie poruszył temat braku możliwości szybkich karier dla młodych w partii. Dwudziestokilkuletni Arkadiusz Krzemiński, jeden z najmłodszych członków partii w Bolesławcu, nie skomentował uwag Protasiewicza. Zapytał go o legalizację miękkich narkotyków w Polsce. Protasiewicz odpowiedział, że w tym wypadku reprezentuje konserwatywny odłam PO, a Polska według niego ma liberalne prawo pod tym względem.

Poruszono też problem związków partnerskich i spowodowanego tym rozłamu w PO.

– Okazało się, że małżeństwo jest fundamentem ustroju Polski – wyjaśniał Protasiewicz. – Nie jest prawem obywateli. To spór prawny. Media zrobiły z tego sensację i przestawiły spór jako rozłam w partii. Medialnie wyszło tak, jakby część posłów PO poparło posłankę Pawłowicz – dodał.

Sam Protasiewicz przyznał się do przyjaźni z dwoma parami homoseksualnymi (gejami).

– Jedna para mieszka w Belgii i się nie ukrywa, druga w Polsce i się ukrywa – powiedział polityk. – Uważam, że homoseksualiści w Polsce powinni mieć takie same prawa, jak każdy obywatel i nie wolno ich spychać na społeczny margines.

(informacja: GH)