Zabrał flagi, niszczył rzeźbę, jechał całą szerokością jezdni. Cała trójka ujęta

Zabrał flagi, niszczył rzeźbę, jechał całą szerokością jezdni. Cała trójka ujęta
fot. freeimages.com (domaz_dk) W czasie Bolesławieckiego Święta Ceramiki strażnicy miejscy mieli ręce pełne roboty. Ujęli m.in. pijanego kierowcę Opla Astry.
istotne.pl straż miejska, wandal, pijany kierowca

Bolesławiecka Straż Miejska nie próżnowała w czasie BŚC. W nocy z 23 na 24 sierpnia, około 1:20, na ulicy Kościuszki strażnicy miejscy zauważyli młodego mężczyznę, który zabrał jedną z flag Miasta Bolesławiec. Jak się okazało, miał przy sobie również flagę Święta. Został ukarany mandatem.

Tej samej nocy, ok. 2:05, operator monitoringu zaobserwował, że przy banku na ul. Bankowej stoją trzy osoby, a wśród nich młody mężczyzna, który uderza w rzeźbę ustawioną na schodach. Stwierdzono, że w każdej chwili może ją przewrócić. Na miejsce niezwłocznie wysłano patrol SM. Mężczyzna został ujęty przy skrzyżowaniu Polnej i Słowackiego.

Natomiast około 3:10 przy ul. Śluzowej funkcjonariusze zauważyli Opla Astrę, jadącego całą szerokością jezdni, i to bez świateł. Na skrzyżowaniu z Lubańską pojazd wpadł w poślizg, po czym zatrzymał się na chwilę na środku krzyżówki i ruszył w stronę Bożejowic.

Kierujący Oplem prawdopodobnie zorientował się, że patrol straży miejskiej jest tuż za nim. W pewnym momencie zatrzymał samochód, wysiadł z niego i zaczął uciekać. Jeden ze strażników ruszył w pościg. Uciekinier został ujęty, czuć było od niego silną woń alkoholu. Co więcej, nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Przyznał się do tego, że pił alkohol. Dodał, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Ponadto od mężczyzny, który jechał z ujętym kierowcą, również czuć było woń alkoholu.

Wezwano policję, okazało się, że kierowca miał ponad promil w wydychanym powietrzu. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą mundurowi z KPP Bolesławiec.

SM Bolesławiec/ii