BKS zremisował z Mirskiem

BKS zremisował z Mirskiem
fot. Marcin Zabawa Mecz na szczycie zakończył się wynikiem 1:1. Bramkę dla bolesławian zdobył Marcin Kraśnicki, a dla gości Adam Kowalski.
istotne.pl bks bobrzanie, włókniarz, mirsk, marcin, kraśnicki

W niedzielę (26 maja) lider tabeli ligi okręgowej – BKS Bobrzanie podejmował drugą drużynę tabeli – Włókniarza Mirsk. Pojedynek obu drużyn poziomem gry nie rozczarował, choć po końcowym gwizdku arbitra i piłkarze i kibice obu ekip mogli czuć pewien niedosyt. Mecz bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Już w 7 minucie bolesławianie wyszli na prowadzenie. Precyzyjne dogranie Pawła Glanca wykorzystał Marcin Kraśnicki, który minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Chwilę później na bramkę gości uderzył Kamil Mielnik, ale piłka przeleciała obok słupka. W 16 minucie odpowiedzieli goście. BKS przed stratą gola uchroniły interwencje Manuela Kowalskiego i Józka Pietrzaka, który wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Bartłomieja Morzeckiego.

fot. MZ

W 33 minucie podobnym refleksem wykazał się Krzysztof Janicki, który również wybił piłkę zmierzającą w kierunku bramki BKS. Na odpowiedź bolesławian nie trzeba było długo czekać. W 36 minucie groźnie strzelał Emmanuel Ohagwu, ale futbolówka minęła spojenie słupka z poprzeczką. Tuż przed przerwą na bramkę Włókniarza uderzał Jacek Bochnia, ale ten strzał był także niecelny. W pierwszej połowie częściej przy piłce byli piłkarze BKS. Gospodarze mieli także więcej okazji bramkowych, ale wykorzystali skutecznie tylko jedną. W drugiej połowie kibice również oglądali ciekawe widowisko. Obie ekipy grały otwartą i szybką piłkę. W 75 minucie przed doskonałą okazją do podwyższenia prowadzenia znalazł się Marcin Kraśnicki. Piłka po jego strzale odbiła się jednak od słupka, a dobitka Zbigniewa Mastalerza wylądowała na bocznej siatce.

Radość piłkarzy BKS po zdobyciu golaRadość piłkarzy BKS po zdobyciu golafot. MZ

Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 79 minucie. Wówczas, po dośrodkowaniu, piłkę w bramce BKS umieścił głową Adam Kowalski. Strzał nie był silny, ale na tyle precyzyjny (przy słupku) że bramkarz nie miał wiele do powiedzenia. W końcówce meczu obie drużyny miały jeszcze swoje okazje (nieuznana bramka BKS ze spalonego), ale wynik już się nie zmienił. Kibice obejrzeli ciekawe spotkanie. Poziom meczu był dowodem na to, że obie drużyny nieprzypadkowo zajmują miejsca, które zajmują. W drużynie BKS mniej udane spotkanie rozegrał Eryk Kliwak, który zanotował kilka strat piłki. Na swoim poziomie nie zagrał także Radek Powroźnik, który wraca do gry po dłuższej przerwie. Reszta zespołu zagrała dobry mecz. BKS Bobrzanie – Włókniarz Mirsk 1:1 (1:0).

Już w najbliższą środę (29 maja) BKS rozegra zaległe spotkanie z Pogonią Świerzawa. Początek meczu, godzina 17:30.

BKS: Kowalski – Bryłkowski (29' Powroźnik), Pietrzak, Glanc P. (żk), Janicki, Mastalerz, Bochnia, Glanc W. (76' Kliwak), Mielnik (89' Błoński), Ohagwu (61' Kamuda), Kraśnicki (84' Paluchowicz).

(informacja: ii)