10 BKPanc: pierwsze powroty z Afganistanu

10 BKPanc: pierwsze powroty z Afganistanu
fot. Katarzyna Przepióra Do kraju powróciło prawie 100 żołnierzy świętoszowskiej 10 Brygady Kawalerii Pancernej.
istotne.pl 10bkpanc, świętoszów, żołnierz, afganistan, misja

W sobotę, 10 maja, do Polski powróciło prawie 100 żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc). Wraz z nimi przyleciało również kilkudziesięciu „misjonarzy” z innych jednostek. Była to pierwsza tak liczna grupa powracająca z XIV zmiany polskiego kontyngentu. Niedługo kolejne przyloty.

Kiedy wielki Boeing C-17 Globemaster U.S. Air Force wylądował na płycie lotniska, było już wiadomo, że lecący nim żołnierze są bezpieczni. Planowany na 6:10 przylot nie opóźnił się nawet o minutę.

Jeszcze na lotnisku żołnierzy powitali: podpułkownik Mariusz Kujawa, starszy specjalista w Oddziale Transportu i Wsparcia Państwa Gospodarza Pionu Wsparcia DORSZ, zastępca szefa sztabu do spraw operacyjnych pułkownik Piotr Zieja, szef sekcji współpracy cywilno-wojskowej major Wiktor Kotlarz i podoficer sekcji logistyki brygady chorąży Mirosław Ulbrych.

Zmęczeni, ale szczęśliwi żołnierze, wychodząc w samolotu, ogarniali najpierw wzrokiem krajobraz, tak inny od tego, który towarzyszył im przez ostatnie 6 miesięcy. – Zapomniałem już jak tu jest zielono. Trawa, drzewa, nie mógłbym żyć gdzie indziej – rozmawiali, siedząc już w autokarach.

Po krótkim instruktażu obsługi lotniska żołnierze zdali broń, zapakowali bagaże i w ciągu 2 godzin byli już w drodze do Świętoszowa. Tu na mężów, ojców, synów, córki czekały rodziny. Było wiele radości, uśmiechów, a jeśli pojawiły się łzy, to jedynie łzy szczęścia. Siarczyste całusy od mam, uściski od ojców, laurki od dzieci i rozpromienione spojrzenia żon rozmiękczyłyby najtwardsze serca, ale po półrocznej rozłące nikt tu nie krył wzruszenia.

– Moja córcia nic nie wie o moim powrocie – śmieje się sierżant Dorota Bąk, którą przyszła powitać jedynie przyjaciółka. – Dziś ma urodziny i robimy jej wielką niespodziankę. Będzie prezent, którego długo nie zapomni.

(informacja: Katarzyna Przepióra/ii)