BKS Bobrzanie – MKS Szczawno-Zdrój 3:4

BKS Bobrzanie – MKS Szczawno-Zdrój 3:4
fot. BKS Piłkarze z Bolesławca ulegli na wyjeździe szczawnianom 3:4 (2:3).
istotne.pl bks bobrzanie, mecz, piłka nożna

Mecz rozpoczął się fatalnie dla BKS-u. Już w 2 minucie akcję prawą stroną przeprowadził MKS, dośrodkowanie na nasze pole karne i po strzale z bliskiej odległości Szczawno objęło prowadzenie. Kolejny groźny atak drużyny gospodarzy nastąpił w 7 minucie. Wrzutka z autu na 6 metr od bramki strzeżonej przez Kamila Kuleszę i zawodnik gospodarzy strzałem obok słupka nie daje szans Kamilowi. Przegrywamy 2-0. Bramkę kontaktową zdobywamy w 25 minucie. Strzałem z 18 metrów popisuje się Jacek Bochnia i bramkarz gospodarzy jest bez szans. 2-1 dla Szczawna. W 28 minucie, strzałem głową, doprowadza do remisu Marcin Kraśnicki. 2-2.

Do kontrowersyjnej sytuacji dochodzi w 45 minucie meczu. Błąd bolesławieckiego obrońcy przy wyprowadzeniu piłki z naszej połowy boiska. Źle zagrana piłka trafia pod nogi zawodnika Szczawna. Po szybkiej akcji lewą stroną i centrze na nasze pole karne świetny strzał głową oddaje na naszą bramkę jeden z zawodników gospodarzy. Silnie uderzona piłka odbija się od poprzeczki, następnie spada przy linii bramkowej i wychodzi w pole, gdzie staje się łupem Kamila Kuleszy. Niestety, będący na wysokości linii pola karnego sędzia boczny zasygnalizował arbitrowi głównemu przekroczenie linii bramkowej przez piłkę! Na nic zdały się protesty naszych piłkarzy i trenera. Arbiter główny przyznał gol dla Szczawna. Przegrywamy 3-2.

Druga połowa meczu to ostra walka na boisku z obu stron. W 68 minucie drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną, zostaje ukarany zawodnik gospodarzy (K. Draj). Mimo przewagi jednego zawodnika nasze ataki są nieskuteczne. W 80 minucie bramkarz gospodarzy Damian Michno fauluje na 18 metrze Marcina Kraśnickiego. Decyzja arbitra jest jednoznaczna. Czerwona kartka dla bramkarza i gramy z przewagą dwóch zawodników. W 87 minucie Marek Majka, strzałem głową, doprowadza do remisu. W doliczonym czasie gry błąd przed polem karnym BKS-u popełnia Paweł Rissmann. Arbiter dyktuje rzut wolny z 18 metrów dla gospodarzy, a Paweł po otrzymaniu czerwonej kartki opuszcza boisku. Kapitalny strzał zawodnika MKS-u Szczawno i po raz kolejny Kamil Kulesza jest bezradny. Przegrywamy 4-3.

Niestety po raz kolejny pokazaliśmy, że zespół BKS-u nie potrafi grać na wyjazdach.

MKS Szczawno-Zdrój – BKS Bobrzanie Bolesławiec 4-3 (3-2)
Bramki dla BKS-u:
25 min – Jacek Bochnia, 28 min – Marcin Kraśnicki, 87 min – Marek Majka.
BKS: Kulesza – Bryłkowski (46 min – Ziółkowski), Bochnia, B. Błoński, Janicki (85 min – M. Błoński), Mastalerz, Ohagwu (78 min – K. Wojciechowski), Mikołajczyk (85 min – Rissmann), Dzięgleski, Kraśnicki, Majka.

(informacja: BKS Bobrzanie/ii)