Ile naprawdę będą zarabiać w Gerresheimerze po podwyżkach

Ile naprawdę będą zarabiać w Gerresheimerze po podwyżkach
fot. MZ Poniżej prezentujemy informację o podwyżkach, jakie wywalczyli pracownicy bolesławieckiego zakładu Gerresheimer. Informacja była autoryzowana przez zarząd firmy.
istotne.pl solidarność, pieniądze, strajk, gerresheimer

Jak podkreślają Janusz Filipiuk, prezes zarządu, i Marek Miszczak, dyrektor naczelny opakowań tworzywowych w Gerresheimer Bolesławiec, w negocjacjach uczestniczyły wszystkie związki zawodowe, które działają w bolesławieckiej firmie: Związek Pracowników Gerresheimer Bolesławiec, Związek Inżynierów i Techników oraz NSZZ Solidarność, a także przedstawiciele Rady Pracowniczej.

Jakie będą podwyżki?

Pracownicy produkujący opakowania ze szkła otrzymają o 300 zł brutto większy dodatek za pracę w systemie czterobrygadowym. Zaś pracownicy z wydziału tworzyw sztucznych – 300 zł brutto premii frekwencyjnej. (Powołano zespół, który ma opracować zasady jej przydzielania).

Co więcej, pracownicy obu wydziałów od 1 lipca 2019 r. otrzymają o 100 zł brutto więcej pensji zasadniczej. Będą też mieli szansę otrzymać drugie 100 zł. To jednak zależeć będzie od tego, jak często będą w pracy.

Jaka będzie pensja minimalna?

Pensja minimalna brutto w zakładzie – po podwyżkach – wynosić będzie 3 400–3 500 zł brutto.

Co ze sporem zbiorowym?

Trwają prace nad formalnym zamknięciem sporu zbiorowego. Strajk, który był planowany przez Solidarność, został odwołany.

– Nieprawdą jest – podkreśla Marek Miszczak – jakoby zarząd Gerresheimer Bolesławiec nie spotykał się ze związkami zawodowymi. Praktycznie raz na miesiąc, raz na dwa miesiące spotykaliśmy się z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych i Rady Pracowniczej. Rozmowy trwały od kilku miesięcy.

Przedstawiciele Gerresheimera dodają:

Zarząd firmy liczy na dalszą dobra współpracę z partnerami społecznymi reprezentowanymi przez związki i radę pracowniczą oraz zaprasza wszystkich pracowników na spotkania przedświąteczne.

Co Wy na to?

Przypomnijmy. Niedawno informowaliśmy, że w bolesławieckim Gerresheimerze może we wtorek 11 grudnia dojść do strajku. Informację tę potwierdził w rozmowie z nami Franciszek Kopeć, szef Zarządu Regionu Jeleniogórskiego NSZZ Solidarność.

Jak podkreślił F. Kopeć, aż 90 proc. głosujących w referendum opowiedziało się za strajkiem, zatem Solidarność realizowała wolę pracowników.

Strajk miał trwać do skutku, czyli do momentu, kiedy Gerresheimer zrealizuje postulaty protestujących.

29 listopada zaś informowaliśmy, że związkowcy NSZZ Solidarność z przedsiębiorstwa Gerresheimer Bolesławiec S.A. (dawna Polfa) zorganizowali pikietę protestacyjną.

W proteście wzięło udział ponad 80 osób. Ludzie chodzili w pobliżu budynku firmy Gerresheimer i wznosili okrzyki „Solidarność!” oraz „Chcemy godnie żyć!”.

– Mamy duży rygor w robocie, pracujemy w wysokich temperaturach. Nie oczekuję, że w tej kwestii coś radykalnie się poprawi. Najważniejsze jest, by godnie zarabiać. Domagamy się zwiększenia zarobków o 500 zł brutto – powiedział nam Sylwester Gałbiuk z Solidarności.

Próbowaliśmy dowiedzieć się, ile obecnie zarabiają pracownicy firmy, ale przedstawiciel Solidarności nie chciał dokładnie odpowiedzieć. Powiedział jedynie, że zarobki są nieciekawe.