Chciała wymienić uszkodzone etui. Zaproponowano jej inne, i to w niemęskich kolorach

Chciała wymienić uszkodzone etui. Zaproponowano jej inne, i to w niemęskich kolorach
fot. Czytelniczka O sprawie powiadomiła nas Czytelniczka.
istotne.pl powiatowy rzecznik konsumentów, waldemar sawicki, reklamacja

Czytelniczka napisała do nas ws. etui do smartfona:

W punkcie z akcesoriami do telefonów w galerii w Bolesławcu zakupiłam etui do smartfona. Był to dodatek do telefonu, który został wręczony w prezencie mężczyźnie, więc kolor odpowiadał płci obdarowanej osoby. Okazało się, że ofiarowany prezent jest wadliwy (mowa tu o etui), zwykły szmelc.

Kobieta poszła do punktu z paragonem, aby zareklamować towar:

Pani zaproponowała mi wymianę na inne etui, bo... zwrotów nie ma. Proponowane zastępcze pokrowce – inny typ, do tego w kolorach czerwonym i złotym. Dla faceta?

Ale Pani pieniędzy nie odda, bo nie może…

Zgłaszająca dodała:

Próba skontaktowania się z właścicielem niemożliwa, Pan nie odbiera telefonu. Zostałam z wadliwym towarem, który nadaje się tylko na śmietnik.

O to, co można zrobić w takiej sytuacji, zapytaliśmy powiatowego rzecznika konsumentów. Waldemar Sawicki:

Należy zareklamować towar z tytułu jego niezgodności z umową. Podstawę prawną stanowi art. 556 i nast. Kodeksu cywilnego, tj. tzw. rękojmia za wady.

Zgodnie z art. 560 k.c. §1: „Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady”.

Rzecznik dodaje:

Zgodnie z obowiązującym prawem, sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie reklamacji i dalszy „odpowiedni” termin na jej załatwienie. Jeśli chodzi o rzeczy codziennego użytku, przyjmuje się, że jest to dalsze 14 dni.

Oczywistym jest, że terminy te nie są wiążące dla sprzedawcy, jeśli chodzi o wolę szybszego załatwienia sprawy, co skutkuje na przyszłość pozytywnym odbiorem przez klientów. Sprzedawca, uznawszy reklamację za zasadną, przy odrobinie dobrej woli, może sprawę załatwić „od ręki”, np. wymieniając towar na pełnowartościowy (taki sam), o ile ma go na stanie, lub zwracając jego cenę.

W opisanym przypadku sprzedawca zaproponował inne rozwiązania, które nie muszą być zaakceptowane przez klienta, co nastąpiło, a zatem uruchomiony został proces reklamacyjny opisany w ww. artykułach k.c.