Masakryczny bałagan na Jasińskiego. Czytelniczka: Nie śmiećcie nam i sobie pod nosem

Masakryczny bałagan na Jasińskiego. Czytelniczka: Nie śmiećcie nam i sobie pod nosem
fot. Czytelniczka O sprawie powiadomiła nas Czytelniczka, mieszkanka ulicy Tadka Jasińskiego (dawna Buczka).
istotne.pl mzgm bolesławiec, sm bolesławiec, syf, ul. jasińskiego

W mailu do redakcji Czytelniczka napisała:

Chciałabym zwrócić uwagę na śmieci przy ulicy Tadka Jasińskiego. Tak, jak jest w tej chwili (załączone zdjęcie jest z dzisiejszego poranka), nie było nigdy. Ale nieraz zdarzało się, że przez śmieci zastawiony był wjazd na miejsce parkingowe. A podczas wiatru wiele z lżejszych rzeczy „fruwało” po okolicy. Wczoraj i dziś było gorąco, śmieci śmierdzą. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że robi to ktoś z mieszkańców. Dojazd do kontenerów mają tylko osoby posiadające pilot do szlabanu. A ten otrzymali tylko mieszkańcy bloku.

Poprzednim razem zgłosiłam sprawę na straż miejską. Poradzili, aby zadzwonić do MZGK, które jest odpowiedzialne za zabranie śmieci. Tak było, następnego dnia wszystko zniknęło. Z tego, co mi powiedziano, każdy, kto chce pozbyć się śmieci, może zadzwonić do MZGK, które bezpłatnie je odbierze. Ale trzeba zadzwonić…

Kobieta apeluje:

Na litość boską, nie róbcie tego w sobotę, nie śmiećcie nam i sobie pod nosem.

O syfie, jaki brudasy zostawiają w różnych miejscach naszego powiatu, pisaliśmy na tych łamach wielokrotnie. Często też prosiliśmy o komentarz w tej sprawie – już to straż miejską, już to Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. (Oczywiście, gdy rzecz dotyczyła Miasta Ceramiki).

Rozumiemy, że nie da się całkowicie wyeliminować tego problemu. Wiemy, że strażnicy nie mogą dyżurować w jednym miejscu całą dobę. Może warto więc PONOWNIE – być może nieco naiwnie – zaapelować do niektórych mieszkańców, żeby z ulic nie robili chlewu. Tym bardziej teraz, kiedy lato w pełni i bolesławianie z pewnością częściej udają się na spacery. I to nierzadko z małymi dziećmi.