Koalicja Stasika razem z PiS jak domek z kart. Runie czy wytrzyma?

Koalicja Stasika razem z PiS jak domek z kart. Runie czy wytrzyma?
fot. istotne.pl Karol Stasik działał w sprawie koalicji na własną rękę, a już po fakcie poinformował o rezygnacji z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. W powiecie bolesławieckim PO nie zawarła koalicji z PiS – Polska Agencja Prasowa cytuje słowa szefa dolnośląskich struktur Platformy Jarosława Dudy.

Po dwóch tygodniach od wyborów powstała zaskakująca koalicja w powiecie bolesławieckim. Będzie rządzić PiS razem z Platformą Samorządową (nazwaną tak na wybory), w której byli ludzie związani z Platformą Obywatelską.

Jarosław Duda powiedział PAP, że Karol Stasik, który zawiązywał koalicję, nie miał upoważnienia zarządu regionu PO do tworzenia takiej współpracy. Sam Stasik w przesłanym mediom liście tłumaczy się ze swojej kuriozalnej decyzji o oddaniu powiatu Prawu i Sprawiedliwości. Waży słowa, pisze między innymi o tym, że nie wszyscy wyborcy Platformy Samorządowej podzielą jego zdanie.

Stasik słusznie obawia się reakcji swoich wyborców, którzy oddając głos na Stasika, oddawali go na członka Platformy Obywatelskiej, z której, jak informuje Duda, Stasik wyszedł tuż po zawarciu koalicji.

Niestety tak działa powiat. To nie wyborcy decydują, kto nim zarządza. Liczy się to, jak wybrany przez ludzi radny umie się ułożyć z pozostałymi. Stasik oczywiście przekonuje, że zrobił to tylko i wyłącznie dla dobra powiatu, dla ludzi, dla wyborców, absolutnie nie dla siebie. Ale po tym, jak to zrobił, trudno mu zaufać.

Czy mamy tu do czynienia z bolesławieckim Underwoodem z serialu House of Cards (Domek z kart), czyli Stasikiem, który tak sprytnie wykorzystał mechanizmy demokracji i siłę układów, że osiągnął swój partykularny cel?