Radny Mitera miał nazwać ku*wami kobiety z Zebrzydowej. – To pomówienie – twierdzi radny

Radny Mitera miał nazwać ku*wami kobiety z Zebrzydowej. – To pomówienie – twierdzi radny
fot. GA Do biura rady powiatu wpłynęła skarga na członka zarządu Zbigniewa Miterę, który na zebraniu w Zebrzydowej miał wyzwać panie z koła gospodyń wiejskich od „ku*w” i „idiotek”. Kobiety żądają publicznych przeprosin. Radny zaprzecza: żadnych wulgaryzmów wobec tych pań nie wypowiadałem i mam na to świadków.
istotne.pl zbigniew mitera, kgw zebrzydowa
Kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich z ZebrzydowejKobiety z Koła Gospodyń Wiejskich z Zebrzydowejfot. Krzysztof Gwizdała

Do nieprzyjemnego zdarzania miało dojść 12 września na zebraniu wiejskim w Zebrzydowej. Ludzie spotkali się, by rozmawiać o funduszu sołeckim planowanym na przyszły rok. Obecny na spotkaniu członek Rady Powiatu Zbigniew Mitera podczas wymiany zdań na temat propozycji budżetowych, miał zwyzywać kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich (KGW). W skardze złożonej w biurze Rady Powiatu w dniu 25 września 2018 roku i podpisanej przez 20 osób, czytamy, że radny odezwał się do pań w następujących słowach:

„Te kur..wy znów mieszają”
„Ty idiotko będę na ciebie pluł, jak cię spotkam na ulicy, jesteś taka wstrętna, brzydka, że nie mogę na ciebie patrzeć, masz taką gębę, że nie zamieniłbym się... [nie dokończył wypowiedzi]”

Panie z KGW nie wiedziały, jak zneutralizować zachowanie radnego podczas zebrania, nie pomagała rozmowa, racjonalne argumenty, a nawet ironiczne bicie braw po opisywanym przez nie „wystąpieniu” członka zarządu. W skardze tak opisały to zdarzenie:

„[Radny przyp. red.] nie przyjmował do wiadomości tego, że mieszkańcy mają prawo zadawać pytania i zgłaszać swoje propozycje budżetowe. Ktokolwiek z mieszkańców chciał zadać pytanie lub przedstawił propozycję, która nie była po myśli radnego, natychmiast został przez radnego obrażony, a pytanie lub propozycja uznane za bezsensowne lub głupie. Tym zachowaniem radny okazał brak szacunku dla uczestników zebrania. [...]

W cywilizowanym świecie taka osoba obrażająca ludzi, nie mająca szacunku do nich, bo tylko jego interes się liczy, nie powinna brać udziału w polityce pod żadnym względem. Nie mówiąc już o ponownym umieszczaniu tego pana na listach wyborczych w kolejnych wyborach. A gdzie tu jest, w tym wszystkim mieszkaniec, obywatel? Czy potrzebny jest tylko do głosowania? Nie rozumiemy po raz kolejny zachowania Pana Radnego, bo takie lub podobne sytuacje z tym Panem miały już miejsce! [...]

Jako przedstawiciele KGW w Zebrzydowej jesteśmy oburzeni negatywnym zachowaniem Pana Radnego – Członka Zarządu Powiatu Zbigniewa Mitery. Takie zachowanie nie przystoi funkcjonariuszowi publicznemu, który składał ślubowanie dotyczące przestrzegania Konstytucji RP i przepisów prawa. W związku z powyższym żądamy wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec Radnego Zbigniewa Mitery [...].”

Radny Zbigniew Mitera w telefonicznej rozmowie z istotne.pl stanowczo zaprzeczył, że wyzwał kobiety od ku*w i przekazał nam pismo wyjaśniające, które złoży przewodniczącemu Rady Powiatu (podpisane na razie przez kilka osób, podpisów ma być więcej, radny dopiero zaczął je zbierać). W piśmie czytamy:

„Odnosząc się do pisma [....] pt. „Skarga na radnego powiatu Zbigniewa Miterę [...]”, w którym to pani [...] opisuje rzekome zdarzenie z zebrania wiejskiego [...] informuję, że zawarto tam szereg nieprawdziwych twierdzeń, a zdarzenia tam przedstawione nie miały opisanego przebiegu. [...]Wydarzenia opisane w „Skardze” zostały przekłamane i mają na celu przedstawienie mnie jako kandydata w wyborach w złym świetle. [...] Dodatkowo ich nagłośnienie, poprzez roznoszenie opisu tego zdarzenia do instytucji i radnych mają na celu pognębienie mojej osoby. [...]Stanowczo podkreślam, że żadnych wulgarnych słów wobec Pani [...] lub innych osób nie używałem.[...]”.

Panie z koła gospodyń pytają też, dlaczego radni powiatowi nie otrzymali pisma złożonego w biurze Rady Powiatu kilka dni przed ostatnią sesją. Jak twierdzą panie, pismo zostało przekazane tylko radnemu Miterze, który nie był jego adresatem. Według informacji przekazanych nam przez kobiety, radny miał dzwonić do osób, które podpisały się pod skargą oraz nachodzić je w domu.

Radny w rozmowie z nami stwierdził z kolei, że 

„Dużą wątpliwością pozostaje również autentyczność części podpisów pod pismem „Skarga”.

Przewodniczący Rady Powiatu Ryszard Kawka przyznaje, że popełnił błąd, nie przekazując radnym bezzwłocznie złożonego w biurze pisma i bierze za to odpowiedzialność. Wyjaśnia jednak, że Zbigniew Mitera na zebranie w Zebrzydowej nie był wydelegowany ani przez Zarząd, ani przez biuro, wiec tę sprawę można tylko rozwiązać w sądzie. Skarga bowiem nie dotyczy pracy Starostwa Powiatowego, tym samym Starostwo się nią nie zajmie.

– Zanim wpłynęła skarga, miałem telefon od Pań z koła gospodyń wiejskich i wyjaśniłem, że można tę sprawę skierować do sądu – wyjaśnia Ryszard Kawka. – Osobiście bardzo było mi przykro i to wyraziłem w rozmowie. Mam zwyczaj, że zanim cokolwiek postanowię, to chcę się upewnić i chciałem porozmawiać najpierw z radnym, ale był na zwolnieniu lekarskim. Dlatego napisałem do niego, ze czekam na wyjaśnienie sprawy. Jestem gotów, by do radnych wysłać skargę i jednocześnie dołączyć do niej wyjaśnienie pana Mitery i mam zamiar zrobić to jutro – dodaje Ryszard Kawka.

Mamy sytuację słowa przeciwko słowu w okresie tuż przed wyborami samorządowymi. Pod pismami obu stron podpisują się ludzie. Jedni pod pismem, w którym radny wyzywał kobiety od ku*w, drudzy pod pismem, w którym radny zaprzecza, że jakiekolwiek wulgaryzmy padły z jego ust w kierunku pań z KGW.

Sprawa jest trudna do rozwiązania, widoczny jest na pewno żal kobiet, które podkreślają: gdyby radny przyszedł nawet osobiście do nas do domu i przeprosił za swoje zachowanie, to całej tej sprawy by nie było.

Swoje zdanie wyraźcie w komentarzach. Jeśli możemy prosić, bez wulgaryzmów.

Nowe informacje 2018-10-09

Koło Gospodyń Wiejskich w Zebrzydowej przekazało następujące wyjaśnienie do naszej redakcji.

KGW w Zebrzydowej informuje, że dołożyło wszelkich starań załagodzenie sytuacji z dnia 12.09.2018 r. z Panem Zbigniewem Mitera. W dniu 17.09.2018 roku o godzinie 16.39 w rozmowie telefonicznej poproszono Pana Przewodniczącego Rady Powiatu Ryszarda Kawkę o podjęciu rozmowy o zażegnanie tej sytuacji. Panie z KGW zaproponowały, aby Pan Mitera przeprosił Panie z KGW na kolejnym zebraniu wiejskim tj.w dniu 26.09.2018 r .i powiedziały, że jak Pan Mitera przeprosi na zebraniu do sprawę zamykamy, ponieważ są wybory i nie chcemy tej sprawy ciągnąc bo to nikomu nie służy. Pan Przewodniczący Ryszard Kawka zaproponował, że w terminie do dnia 21.09.2018 roku da nam odpowiedz. W dniu 20.09.2018r Pan Przewodniczący Rady Powiatu Kawka Ryszard zadzwonił do Pani Zofii Frączek członkini KGW o godzinie 18.38 i poinformował, że Pan Mitera NIE WYRAZIŁ ZGODY NA PRZEPROSINY i zaproponował, wystąpienie na drogę sądową. KGW zwróciło się również o pomoc do Pana Stanisława Chwojnickiego w 18.09.2018r. rozmowa telefoniczna o godzinie 15.55, i złożono tą samą propozycję co Panu Kawce. Pan Stanisław Chwojnicki negocjował z nami miejsce, nie chciał za bardzo zgodzić się, żeby to było podczas zebrania wiejskiego w dniu 26.09.2018r.Zaproponował czy może to odbyć się w domu Pani Zofii Frączek. Propozycja złożona przez Pana Stanisława Chwojnickiego została przyjęta, ale Pan Stanisław już nie skontaktował się z nami.