Nie ma jednej nogi. Dziesiątki kilometrów pokonuje na... rowerze

Nie ma jednej nogi. Dziesiątki kilometrów pokonuje na... rowerze
fot. GA Kiedy pytają go, jak jeździ na rowerze, odpowiada: „szybko”! Mowa o panu Arturze z Tomaszowa Bolesławieckiego, któremu brak jednej kończyny nie przeszkadza w byciu mobilnym.
istotne.pl tomaszów bolesławiecki, rower, artur szczogryn

Artur Szczogryn, mieszkaniec Tomaszowa Bolesławieckiego, ma prawie 36 lat. Nogę amputowano mu, gdy chodził do ósmej klasy szkoły podstawowej. Powód? Rak kości.

Na początku się załamał. Ale chwilę później wskoczył na skuter. A potem przesiadł się na rower. I to na tym drugim jednośladzie jeździ od dobrych kilku lat. W weekendy robi długie, 90-kilometrowe trasy. Z górki czasem śmiga z prędkością 40 km/h. Wkrótce ma zamiar na rowerze wybrać się pod Jelenią Górę.

Na początku w czasie jazdy tracił równowagę, teraz nie ma już z tym żadnego problemu. Gdy ludzie, zdziwieni, pytają, jak jeździ na rowerze, odpowiada: „szybko”! – Niektórzy w takiej sytuacji się załamują i siedzą w domu – mówi w rozmowie z serwisem istotne.pl. – Ja do takich ludzi nie należę. Blokady są tylko w głowie.

Aktualizacja

Pan Artur, dla znajomych Sztywny, ma marzenie: chciałby poszaleć na rowerze w lesie. Gdyby ktoś chciał wspomóc mieszkańca naszego powiatu w kupnie jednośladu wyczynowego, prosimy o kontakt pod nrem telefonu: 662 038 497.