Do tarczy z twarzą prezydenta rzucają w bolesławieckiej restauracji

Do tarczy z twarzą prezydenta rzucają w bolesławieckiej restauracji
fot. ii W jednej z bolesławieckich restauracji właściciel postanowił zaoferować swoim klientom niecodzienną rozrywkę. Można w niej porzucać lotkami do tarczy z podobizną prezydenta miasta.
istotne.pl nieprawdopodobny news

Jak powiedział nam właściciel, pomysł przyszedł mu do głowy po rozmowie z kilkoma stałymi klientami, którzy skarżyli się na władze w mieście. Jeden z nich został pozbawiony dawno temu ulubionego stanowiska, drugiemu Straż Miejska wlepiła mandat za złapanie psa, który właścicielowi uciekł, inna klientka skarżyła się, że złamała sobie drogie szpilki na krzywej kostce w rynku. Jeszcze inna nie mogła dłużej zdzierżyć, że władze nie dbają o wysoką kulturę w mieście, tylko wciąż organizują jakieś festyny z piwem i kiełbaskami.

– Ludzie byli źli i sfrustrowani, a to nie sprzyja dobrem trawieniu – wyjaśnił nam właściciel restauracji. – Wolę, by walili lotkami w tarczę z prezydentem, niż by ich żółć zalała i jeszcze, by im do głowy przyszło, że mają niestrawności z powodu tego, co u mnie zjedli. A tak rzucają, cieszą się jak dzieci, gdy trafią prezydenta w oko lub nos. I wychodzą zdrowsi – dodał rezolutnie.

Gra w darta z nietypową tarczą przyciąga do restauracji tłumy sfrustrowanych i złych na władzę ludzi.

– Przychodzą różni. Dwóch takich, pod wpływem jakiegoś impulsu, jak się dorwie do darta, to gra ostro i nikogo nie chce dopuścić. Musiałem dwie dodatkowe tarcze wystawić, by inni też sobie mogli pograć, jak ci dwaj przychodzą – mówi pomysłodawca gry w darta z prezydentem. – Przychodzą sportowcy z klubów bez miejskich dotacji i robią naprawdę fachowe zawody. Z ocenami, półfinałem i finałem, do którego wchodzą najlepsi. I rodzice ze szkół miejskich, które łączą ze sobą. Mamy też takich przebierańców, wąsy sobie przyklejają, jakieś peruki, okulary nałożą. Płaszcza nie ściągną, kołnierz wysoko postawią. Raz rzucą, trafią i wychodzą. Oni udają, że się dobrze przebrali, my, że ich nie rozpoznajemy. Raz tylko peruczka się staroście tak przechyliła przy zamachu rzutką, że musieliśmy udawać, że nikt nie patrzy – opowiada restaurator.

Z naszych informacji wynika, że ten, kto wygra mistrzostwa w prezydenckiego darta, zostanie kandydatem na prezydenta nowo powstałego Stowarzyszenia Byłych Współpracowników, Niedotowanych Sportowców i Pozbawionych Stołków Wrogów Prezydenta „Chcemy do koryta”.

(to jest nieprawdopodobny news, opisana sytuacja nie jest prawdziwa)