14-latek wywołał alarm bombowy. To miał być... primaaprilisowy żart

14-latek wywołał alarm bombowy. To miał być... primaaprilisowy żart
fot. freeimages.com (DragonTash) Teraz młodym żartownisiem zajmie się sąd rodzinny. Dorosłej osobie mogłoby grozić do ośmiu lat więzienia.
istotne.pl policja

1 kwietnia pod nr 112 zadzwonił młody mężczyzna i poinformował o podłożeniu bomby w jednej ze szkół na terenie Bogatyni. Zgłaszający dorzucił: „Prima aprilis”.

Zgłoszenie natychmiast zostało przekazane dyżurnemu Komisariatu Policji w Bogatyni oraz straży pożarnej i pogotowiu ratunkowemu. Na miejsce został skierowany patrol policji, w tym funkcjonariusze z Nieetatowej Grupy Rozminowania Minersko-Pirotechnicznego.

Funkcjonariusze podjęli również czynności mające na celu ustalenie danych właściciela telefonu i jego lokalizację. Strażacy przeprowadzili ewakuację osób, a policjanci sprawdzili budynek szkoły.

Podczas gdy policjanci skierowani na miejsce zgłoszenia przeszukiwali pomieszczenia szkoły, kryminalni namierzyli i zatrzymali dzwoniącego, którym okazał się 14-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego.

Po sprawdzeniu budynku i terenu przyległego okazało się, że był to rzeczywiście fałszywy alarm. Młody człowiek przyznał, że telefon z informacją o bombie miał być jedynie żartem primaaprilisowym.

Teraz żartownisiem zajmie się sąd rodzinny. Przypomnijmy. Za fałszywe zawiadomienie o nieistniejącym zagrożeniu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.