Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!

Strajk nauczycieli popierają uczniowie, rodzice, dziadkowie i pracodawcy!
fot. istotne.pl Jak minął pierwszy dzień strajku nauczycieli w bolesławieckich szkołach? Bardzo normalnie. Nauczyciele spotkali się z wyrazami wsparcia, sympatii oraz zrozumienia dla swojej sytuacji.
istotne.pl nauczyciel, strajk

Nauczyciele są rozgoryczeni postawą rządu i brakiem chęci naprawienia trudnej sytuacji w oświacie. I mają ogromne wsparcie z zewnątrz. W Szkole Podstawowej nr 5 nauczycieli wsparł Samorząd Uczniowski, dzieci przygotował napis, który zawiesiły w oknach: „Uczniowie popierają strajk nauczycieli”. Młodzież zdecydowała o tym na zebraniu samorządu. Najważniejsze dla nauczycieli jest to, że nie chodzi wcale o wolne od nauki dni, dzieci zdeklarowały, że po prostu lubią swoich nauczycieli i chcą, by lepiej się im pracowało i byli lepiej wynagradzani. Bardzo życzliwi są rodzice, dziadkowie, są też pracodawcy, którzy elastycznie podchodzą do czasu pracy niektórych pracowników ze względu na opiekę nad dziećmi podczas strajku.

Szkołą podstawowa nr 5Szkołą podstawowa nr 5fot. istotne.pl

Jak ważne jest to wsparcie dla strajkujących pedagogów, mówi Katarzyna Reguła, dyrektorka szkoły.

– Rodzice nas wspierają, dziadkowie organizują się w grupy, by zajmować się dziećmi, ale najbardziej zaskoczył nas Samorząd Uczniowski – mówi Katarzyna Reguła. – W piątek zrobili zebranie, przeprowadzili ankietę wśród uczniów: „Czy jesteście za strajkiem nauczycieli? Co o tym sądzicie?”. Wszyscy wypowiedzieli się, że strajk popierają, ale nie chodzi o to, że będzie to wolny od lekcji okres. Chodzi o to, że uwielbiają swoich nauczycieli, że nauczyciele powinni zarabiać lepiej i powinni być docenieni. Wywiesili dla nas napis i taką daje nam to siłę, naprawdę jesteśmy wdzięczni – dodaje dyrektorka.

Do szkoły przy Dolnych Młynach przyszło w poniedziałek tylko dziesięcioro uczniów. Szkoła będzie jak zawsze otwarta do 16:00 jak świetlica szkolna, a nauczyciele są w niej do tej godziny, do której normalnie mieliby zajęcia. Dzieci, które przyszły, były pod dobrą opieką. Nauczyciele, którzy nie zgłosili chęci uczestniczenia w strajku, są dla dzieci. Jest w szkole siedmioro opiekunów.

Dyrektorka mówi też, że uczniowie gimnazjum i ósmoklasiści mają się uczyć do egzaminów, bo egzaminy się odbędą.