Wielkanoc u pancerniaków

Wielkanoc u pancerniaków
fot. st. szer. Natalia Wawrzyniak Coroczne spotkania przed Świętami Wielkanocnymi są w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej tradycją.
istotne.pl wojsko, 10bkpanc, wielkanoc

18 kwietnia w świętoszowskim Klubie Wojskowym dowódca pancernej brygady spotkał się z kadrą kierowniczą 10BKPanc, dowódcami pododdziałów oraz pracownikami resortu obrony narodowej. Na spotkaniu obecni byli także żołnierze amerykańscy, którzy stacjonują obecnie w Świętoszowie, a także przedstawiciele lokalnych władz, instytucji i organizacji.

Wielkanocne spotkanie było okazją do złożenia sobie życzeń. Podczas gdy zebrani oddali się chwili zadumy, głos zabrał dowódca świętoszowskiej jednostki. Pułkownik dyplomowany Artur Pikoń:

Serdecznie witam wszystkich na dzisiejszym spotkaniu. Życzę Wam, abyście te Święta mogli spędzić w spokoju, w zadumie i z najbliższymi. Święta spędzone z dala od rodzin są Świętami niepełnymi.

Te kilka dni przeznaczcie na odpoczynek i regenerację, tak abyście za kilka dni mogli wrócić do pracy i służby z nową energią.

Życzę Wam wszystkiego, co najlepsze, dużo zdrowia, pomyślności, spełnienia wszystkich marzeń i zrealizowania założonych planów. Niech te Święta Wielkanocne będą czasem spokoju spędzonym w rodzinnym gronie.

(Dowódca pancernej brygady poprosił również zebranych o przekazanie świątecznych życzeń rodzinom i najbliższym).

Zgodnie z chrześcijańską tradycją ksiądz major Michał Zieliński, kapelan Parafii Wojskowej pod wezwaniem Świętego Floriana w Świętoszowie, poświęcił pokarmy znajdujące się na wielkanocnym stole. Zwrócił przy tym uwagę na fakt, że te Święta powinny być ważne dla każdego chrześcijanina – ze względu na ich istotę i podniosły charakter.

Wśród potraw nie mogło zabraknąć oczywiście żurku, białej kiełbasy oraz wielkanocnej babki. Zapachy unoszące się na sali przypominały o tym, że za kilka dni każdy usiądzie przy wielkanocnym stole wraz ze swoimi najbliższymi.

10BKPanc:

Po złożeniu świątecznych życzeń i podzieleniu się tradycyjnym jajeczkiem był czas rozmowy. W Klubie Wojskowym panowała miła i ciepła atmosfera, a zebrani mogli chociaż na chwilę zapomnieć o codziennych problemach, zmartwieniach i o tym, co ich trapi. Chwila odpoczynku od służby i pracy pozwoliła poczuć świąteczną atmosferę.