Horror w gospodarstwie. Niepełnosprawne dzieci wśród zwłok zwierząt

Horror w gospodarstwie. Niepełnosprawne dzieci wśród zwłok zwierząt
fot. DIOZ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w sprawie rażąco nieodpowiednich warunków utrzymywania zwierząt gospodarskich.
istotne.pl policja, zwierzę

Do zdarzenia doszło w Miłoszowie (powiat lubański).

Jak czytamy na facebookowym profilu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, który podjął interwencję ws. gospodarstwa rodem z horroru:

Zgłoszenie w tej sprawie wypłynęło od urzędnika, który zauważył całkowitą bezczynność właściwych służb, których zadaniem było podjęcie natychmiastowych kroków w tej sprawie. W Miłoszowie od tygodni zwierzęta wyły z głodu i z tego powodu kończyły swój żywot. Z relacji świadków wynika, że krzyk konających zwierząt był przerażający, a mimo to nikt w tej sprawie nie podjął jakichkolwiek kroków. Wokół posesji unosił się odór padliny.

Podczas interwencji stwierdzono, że w oborze przy padłej z głodu krowie stała wychudzona jałówka. Kury wydziobały padłej krowie oko, a pozostałe ptactwo domowe rozdziobywało pozostałe padłe zwierzęta – świnie i kury. Część z nich leżała na gnojowniku, a kilka było częściowo zakopane na podwórku – brakuje słów na opisanie tego, co zastali inspektorzy DIOZ w gospodarstwie.

Co więcej, w gospodarstwie inspektorzy zastali kobietę z dziewięciorgiem dzieci, w większości niepełnosprawnych, oraz dwóch pijanych mężczyzn:

Dzieci od miesięcy bawiły się na podwórku, na którym z ziemi wystawały zwłoki zwierząt!! Właścicielka jasno powiedziała, że zwierzęta są jej męża i za to, że ją katował, nie będzie się nimi zajmowała. Stwierdziła, że ma pieniądze, bierze 10 tys. miesięcznie i ona zwierzętami zajmować się nie będzie.

DIOZ podkreśla, że o sprawie „doskonałą wiedzę” miała Inspekcja Weterynaryjna w Lubaniu, która „wykazała się całkowitą bezczynnością w zakresie kontroli dobrostanu zwierząt”.

Interwencja inspektorów DIOZ-u trwała 9 godzin. Powód? Policja, wg społeczników, nie stanęła na wysokości zadania. Na szczęście na miejscu przybyli burmistrz i sekretarz Gminy Leśna:

[…] wykazali się pełnym profesjonalizmem. Poparli oni naszą decyzję o zabraniu zwierząt i przejęli się sytuacją, którą zastali na miejscu Z gospodarstwa udało się nam odebrać jałówkę, świnie wietnamskie, kozy, królika oraz gołębie, które niezwłocznie zostały przewiezione do naszego domu tymczasowego. Wobec zwierząt zostało wdrożone natychmiastowe leczenie i podano im pokarm.

Matka 9 dzieci została osadzona w areszcie, a dzieci są pod opieką najstarszego rodzeństwa. Kobiecie może grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

– Ryczenie umierających z głodu krów, kwiczenie świń; odór padliny wyczuwalny daleko od gospodarstwa; truchła na widoku – to wszystko musieli słyszeć, czuć i widzieć liczni sąsiedzi. Podobnie jak pracownicy MOPS-u, bo rodzina była pod pieczą ośrodka; od grudnia zapewne musiał odwiedzić gospodarstwo asystent rodziny. Czy nie widział, co się tam dzieje? Wciąż nie mogę pojąć takiej skrajnej znieczulicy, tego, że takie rzeczy mogą mieć miejsce wśród licznych świadków – mówi serwisowi nj24.pl Konrad Kuźmiński z DIOZ-u.

„Nowiny Jeleniogórskie”:

Ostatecznie udało się wywieźć zwierzęta. Są aktualnie w tymczasowym schronie, zaopiekowane i leczone. Będzie je można adoptować.

DIOZ prosi o pomoc

Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w leczenie i opiece nad uratowanymi z horroru zwierzętami.
mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
ul. Przechodnia 4A
58-560 Jelenia Góra
w tytule: gospodarstwo z horroru

Paypal: sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl
Zbiórka internetowa: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/horrorzwierzat.