Zboczeniec ponownie widziany nad Bobrem

Zboczeniec ponownie widziany nad Bobrem
fot. Czytelniczka Onanista znów pojawił się w standardowym miejscu.
istotne.pl policja, zboczeniec

Chyba nie ma mocnych na zboczeńca znad Bobru. Onanistę ponownie widziano nad rzeką w środę 5 czerwca, około południa.

Niestety, gdy policja dotarła na miejsce, ekshibicjonisty już nie było.

Przypomnijmy, o zuchwałym zboczeńcu ostatnio pisaliśmy na naszych łamach na początku maja. Czytelnik powiadomił nas o swoim spotkaniu ze zbokiem.

16-latek razem ze swoją dziewczyną spędzali czas nad Bobrem. W pewnym momencie podeszła do nich kobieta; poinformowała, że jakiś mężczyzna onanizuje się niedaleko.

Chłopak podszedł pod wiadukt, ale zobaczył tylko jakiegoś ubranego mężczyznę. Nie podejrzewał, że to ten zboczeniec. Wrócił do dziewczyny, ale po jakimś czasie znowu podszedł nad rzekę. Wtedy zobaczył, jak widziany wcześniej mężczyzna wciąga spodnie. Zadzwonił po tatę.

Gdy ojciec chłopaka przyjechał nad Bóbr, wspólnie zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o publiczne onanizowanie się. Zrobili mu zdjęcia i zadzwonili po policję. Mężczyzna jednak uciekł.

– Chyba onanizował się obserwując mnie i moją dziewczynę. Złapaliśmy go, zrobiliśmy zdjęcia, a on uciekł. Nie chciał czekać na policję, a nie mieliśmy prawa go zatrzymać. Ludzie powinni uważać – mówił nam wtedy 16-latek.