W miarę spokojnie minęły święta strażakom

W miarę spokojnie minęły święta strażakom
fot. B.org Zdaniem bolesławieckich strażaków świąteczne dni były w miarę spokojne. W okresie przedświątecznym doszło do kilku wypadków i kolizji. Kilka razy strażacy gasili wypalane przez rolników trawy.
istotne.pl straż pożarna

W piątek wieczorem w Raciborowicach kierowca Audi 80 stracił panowanie nad pojazdem. Samochód wypadł z drogi i zawiesił się w korycie rzeki Bobrzyca. Szczęśliwie dla podróżujących auto nie miało kontaktu z wodą. Dwie osoby podróżujące tym samochodem odwieziono do bolesławieckiego szpitala.

Przedświąteczny pośpiech

Dużo szczęścia mieli dwaj siedemnastolatkowie. Kierowany przez jednego z nich Peugeot 605 wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Siła uderzenia wyrzuciła jednego z młodych ludzi poza rozbity pojazd. Aby uwolnić drugiego mężczyznę strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Zarówno kierowca jak i pasażer samochodu z ciężkimi obrażeniami zostali odwiezieni do szpitala. Zdarzenie miało miejsce w sobotę w okolicach Zebrzydowej. Przyczyną wypadku była jazda z nadmierną prędkością.

Strażacy apelują o nie wypalanie traw

W czasie dwóch świątecznych dni bolesławiecka straż pożarna kilkakrotnie wyjeżdżała gasić płonące pola. Wyschniętą trawę podpalają rolnicy, chcąc zmniejszyć sobie ilość wiosennych prac związanych z uprawą ziemi. Bardzo często ogień z pól przenosi się na lasy i budynki, stwarzając zagrożenie dla życia ludzi i zwierząt. Strażacy apelują do rolników o nie wypalanie traw, przypominając, że ta praktyka nie tylko zagrożona jest grzywną, ale może też pozbawić rolników dopłat bezpośrednich z Unii Europejskiej.