Biali i czarni glino-ludzie, czyli to, co w Bolcu istotne

Biali i czarni glino-ludzie, czyli to, co w Bolcu istotne
fot. Krzysztof Gwizdała I w cholerę poszło hasło „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny, tylko się czasem pięknie różnimy”. Okazało się, że są biali i czarni glino-ludzie. I to nie w przenośni.
istotne.pl gliniada, to co w bolcu istotne, glina show

W paradzie Glina Show przeszła setka białych glino-ludzi, a za nimi poszło sześć czarnych glino-dzieciaków. I o tym właśnie chciałam dziś wam opowiedzieć. Podzielić się z wami, co o tym myślę.

Podeszłam do tych dzieci wymalowanych na czarno, kiedy filmował je pan Łętowski jak – nie przymierzając – Janda w „Człowieku z marmuru” pomnik przodownika Birkuta, i powiedziałam do nich: „lubię was, jesteście fajne dzieciaki”. Co innego można powiedzieć nastolatkowi, który wychodzi na ulicę za dorosłych w przekonaniu, że to jego własny wybór?

Ale to nie te nastolatki powinny być na ulicy.

To zrobiony na czarno powinien iść pan Nowak z synem, pan Łętowski, panowie Marczewscy oraz wszyscy bohaterowie statystujący panu Mozilowi w filmiku w reżyserii, czy tylko ze scenariuszem wybitnej dokumentalistki Patrycji. Ale oni wszyscy nie chcieli sobie rączek i buziaków na czarno umalować.

Informuję, że dzieci nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Ale jakby panowie Ogrodnik, MałkowskiRudyk – Trzej Muszkieterowie Mozila – stanęli mi na drodze, to przysięgam, padłabym z wrażenia. Ale oni się tylko wcisnęli między MakłowiczaNowickiego, by za darmo pokazali ich na jutjubie przed wyborami i teraz będą już prowadzić kampanię miłości.

Albo jakby panie JuszkiewiczMaślicka odziały się w czerń i poszły rączka w rączkę, jak najlepsze przyjaciółki. O to by nie tylko na mnie zrobiło piorunujące wrażenie. Nie od dziś wiadomo, że obie panie kochają się ponad granicami, co udowodniły, będąc lokomotywami na listach starej kampanii prezydenckiej Nowaka. Na marginesie, kompletnie uwalonej przez naszego wyżej wymienionego filmowca od czarnych glino-dzieci Bernarda Łętowskiego, który wtedy był szefem nowakowej kampanii.

Nawet Mozil usmarowany na czarno zrobiłby na mnie wrażenie, ale jemu za malowanie się trzeba by było słono zapłacić, a wiadomo „biedny” Boguś z własnej kieszeni już tyle dopłacił do Gliniady w Bolesławcu, że musiał przestać ją robić i nie robił jej przez trzy lata, i czwartego roku też nie zamierzał, bo mu miasto nie chciało dać marnych 45 tys. złotych na organizację.

Podsumowując, zamiast tych dzieci powinniście iść wy, dorośli. Panowie Nowak, Ogrodnik, Małkowski, Rudyk, Łętowski i Marczewski oraz panie Juszkiewicz i Maślicka. Ale nie starczyło odwagi. Bo wiecie, że w rzeczywistości nikt by wam nie uwierzył, jesteście unurzani w polityce po czubki nosów, które wam powinny urosnąć jak nos Pinokia.

A ja chciałabym takiego waszego protestu, bo jakbyście tak za mną chodzili z czarnymi twarzami i w czarnych kreacjach, a ktoś by mnie spytał, co to w ogóle jest, to mogłabym odpowiedzieć jak Pawlak: A kto mi zabroni z pastowaną trzódką po mieście spacerować?