Paralizatory dostaną pracownice MOPS-u

Paralizatory dostaną pracownice MOPS-u
fot. Gerard Augustyn Dziewięć paralizatorów zakupił Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Bolesławcu. Dyrektorka ośrodka tłumaczy, że jej pracownice chcą czuć się bezpieczniej.
istotne.pl policja, mops, małgorzata dłużyk, paralizator

Urządzenia zostały zakupione w listopadzie. „Praca w MOPS-ie bywa niebezpieczna. Przychodzą do nas osoby pod wpływem alkoholu, sfrustrowane, nerwowe” tłumaczy Małgorzata Dłużyk, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bolesławcu. – „Nie stać nas na zamontowanie monitoringu ani na wynajęcie ochrony. Postanowiłyśmy zatem kupić paralizatory”. Urządzenia trafiły już do ośrodka, ale ze względów formalnych panie dostaną je dopiero w styczniu. Do tego czasu mają przejść szkolenie pod okiem policjantów.

Nie wszyscy klienci MOPS-u zdają sobie sprawę, że za napaść na urzędnika grozi odpowiedzialność karna. W marcu br. pisaliśmy, że 48-latek rzucił się na pracownicę ośrodka, krzycząc, że ją zabije. Wpadł w furię, bo kobieta zaoferowała mu pomoc w formie bonów, a zależało mu na pieniądzach. Napastnik został skazany na 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Po tym incydencie pracownice ośrodka zwróciły się do dyrektorki, by zadbała o ich bezpieczeństwo.

Małgorzata Dłużyk, dyrektorka bolesławieckiego MOPS-uMałgorzata Dłużyk, dyrektorka bolesławieckiego MOPS-ufot. Gerard Augustyn

W MOPS-ie zatrudnionych jest 19 pracowników socjalnych – same kobiety. Po konsultacjach z policją panie zdecydowały, że zakupią 9 paralizatorów. „Te urządzenia są bezpieczne, nie wymagają zezwolenia. Każdy obywatel może je kupić” mówi Małgorzata Dłużyk. Co więcej, można ich używać w dwojaki sposób, mają bowiem wbudowany miotacz gazowy.

„Z reguły pracownice spotykają się z szacunkiem” podkreśla dyrektorka ośrodka. I dodaje, że do napaści na pracowników socjalnych dochodzi raz na rok. Mimo to kobiety nie zawsze mogą czuć się bezpiecznie. Kiedy wybierają się do trudnego klienta, towarzyszy im policja albo straż miejska. „Współpraca ze służbami mundurowymi układa się bardzo dobrze” mówi Małgorzata Dłużyk.

„To praca ciężka i trudna” przyznaje dyrektorka bolesławieckiego MOPS-u. „Ale jednocześnie wdzięczna, zwłaszcza gdy widzi się, że można pomóc całej rodzinie albo konkretnej osobie. To cieszy” dodaje.

(informacja GA)