Piękniejsza bez piersi

Piękniejsza bez piersi
fot. Krzysztof Gwizdała Zaproszenie na wystawę „Niejedna z jedną” pokazującą zdjęcia młodych kobiety po mastektomii. Wskazanie na stereotypowe i powierzchowne traktowanie przez społeczne normy atrakcyjności kobiecego ciała.
istotne.pl amazonka, pierś, mastektomia

Na odkryciu kobiecości prawdziwej, a nie powierzchownej, polega wyjątkowość wystawy „Niejedna z jedną” polskich fotograficzek wspieranych przez Stowarzyszenie Amazonek Femina Fenix oraz powstały przy nim klub Amazonki Young.

„W naszej kulturze »potęga ciała« polega na jego urodzie, ale »potęga w ciele« jest rzadkością […]” pisze Clarissa Pinkola Estés, autorka w słynnej biblii feminizmu „Biegnąca z wilkami”. Ciało należy podziwiać nie za jego powierzchowność, przekonuje, ale za witalność, umiejętność reakcji, przenoszenie nas dokąd chcemy, za odporność.

Nie znam kobiety, która powie: „Moje nogi są piękne, bo pozwalają mi iść dokąd zechcę”, ale znam wiele, które mówią, że są albo za grube, albo za chude. A jeśli któraś uznaje swe ciało za piękne, to ceni je tylko za dopasowanie do obowiązującego szablonu. A ten jest jeden dla miliona kobiet. I znajdziemy go w „Playboy’u” na okładce. To jest ideał.

Kto ma odwagę się przeciwstawić? Amazonki.

Nasze piersi i tak już od dawna nie należą do nas – kobiet. Rządzi nimi komercyjny rynek. Muszą być podrasowane komputerowo, jak na paczce prezerwatyw, którą reklamują. Należy je zmieniać, poprawiać, odmładzać, zwiększać lub zmniejszać. Dostosować do społecznej definicji doskonałości. Pamela Anderson pozwoliła je rozciąć i wypełnić sylikonem. Potem je ubezpieczyła. Zarabiają na nią, odbite w miliardach kopi, tworząc niedościgły wzór, obowiązujący w społeczeństwie kanon.

Amazonki wygrały wiele bitew. I oprócz strachu przed bólem i chorobą, przed okaleczeniem, musiały zmierzyć się z równie groźnym wrogiem: obowiązującym w społeczeństwie przekonaniem o pięknie kobiecego ciała.

Jeśli chcemy pomóc Amazonkom, tym obecnym i tym przyszłym, pokochajmy nasze ciała. Złammy konwenanse i zniszczmy stereotypy. Nie mierzmy ich piękna w centymetrach, czy rozmiarach, ono nie pochodzi z okładek kolorowych pism. Nie pozwólmy ograniczyć go do jednego szablonu. Niech nasze ciała będą dla nas atrakcyjne, bo pozwalają nam poznać świat zmysłów. Reagują na czułe gesty, przytulając ukochaną istotę. Bronią nas przed atakiem, gryząc, kopiąc, uderzając. Pozwalają przyjść z pomocą. Pokonują z nami choroby.

Amazonki – powszechnie uznawane za okaleczone lub za piękne, pomimo straty – wygrały ze światem wojnę o własny, wolny osąd urody. Ich ciała są piękne, bo się zregenerowały. Ich ramiona są piękne, bo dźwigają dzieci. Ich brzuchy są piękne, bo drżą od śmiechu. Ich piersi są piękne, bo oddychają pełnią życia.

Zapraszam wszystkich na wernisaż wystawy „Niejedna z jedną” zorganizowanej przez Bolesławiecki Ośrodek Kultury w Galerii Długiej, w piątek o godz. 18:00.

Grażyna Hanaf