Sebastian Solski: oszukano mnie na stacji paliw

Sebastian Solski: oszukano mnie na stacji paliw
fot. SS Do zbiornika LPG o pojemności 35 litrów zatankowano 34,24 litra gazu. Kierowca twierdzi, że został oszukany. Manager hipermarketu Carrefour w Zgorzelcu odpiera zarzuty.
istotne.pl carrefour, sebastian, gaz, paliwo, solski, zgorzelec

Sebastian Solski, mieszkaniec powiatu bolesławieckiego, twierdzi, że został oszukany. Zdaniem kierowcy, do zbiornika gazu w jego samochodzie zatankowano więcej paliwa, niż ten może pomieścić. 7 listopada ubiegłego roku Sebastian Solski tankował swój samochód na stacji paliw Carrefour w Zgorzelcu. Mężczyzna chciał zatankować butlę do pełna. Zdziwił się, kiedy licznik dystrybutora wskazał, że zostało zatankowane 34,24 litra gazu. – Jak można tyle zatankować do butli, która ma 35 litrów pojemności? – dziwi się kierowca. Mężczyzna jest zdania, że licznik na dystrybutorze gazu „odmierzył” więcej paliwa, niż w rzeczywistości zostało zatankowane, i że na tym tankowaniu stracił około 20 zł. – Tankowałem na tej stacji dość często, 2-3 razy w tygodniu w ciągu kilku miesięcy i nigdy wcześniej nie było problemów – bulwersuje się Solski.

ParagonyParagonyfot. SS

Kierowca twierdzi, że do zbiornika jego samochodu można maksymalnie zatankować około 28 litrów gazu. – Trzy tygodnie wcześniej [przed feralnym tankowaniem – przyp. red.] byłem na przeglądzie instalacji gazowej w moim aucie. Nie stwierdzono żadnych usterek. Przeglądy robię kilka razy w roku. Nie tylko wówczas, jak jest wymóg, ale częściej, dla własnego bezpieczeństwa. Zbiornik 35-litrowy można napełnić w 80%. Taką informację mam od firmy instalującej zbiorniki gazowe w samochodach. Mam na to dokumenty – zapewnia. Sebastian Solski zgłosił reklamację, gdy zobaczył wskazanie dystrybutora. Pracownik ochrony stacji paliw sporządził notatkę i zapewnił, że w przeciągu tygodnia sprawa zostanie wyjaśniona. – W ciągu tygodnia nikt się ze mną telefonicznie nie kontaktował  – twierdzi kierowca.

Poświadczenie wykonania badania zbiornika LPGPoświadczenie wykonania badania zbiornika LPGfot. SS
Samochód pozytywnie przeszedł dodatkowe badanie techniczneSamochód pozytywnie przeszedł dodatkowe badanie technicznefot. SS

Na początku grudnia mężczyzna był w zgorzeleckim Carrefourze na zakupach. Wówczas w biurze informacji marketu dowiedział się, że na stacji paliw przeprowadzono kontrolę, która nie wykazała żadnych technicznych nieprawidłowości. Kontrolę przeprowadził pracownik Orlen Centrum Serwisowania Sp. z o.o. Sebastian Solski usłyszał ponadto, że sprawa będzie ponownie rozpatrzona. W swojej sprawie kierowca interweniował u Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów w Bolesławcu. Zawiadomił także Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej we Wrocławiu oraz Obwodowy Urząd Miar w Jeleniej Górze.

Pod koniec ub.r. mieszkaniec powiatu bolesławieckiego ponownie udał się do punktu informacji zgorzeleckiego hipermarketu. Po tej wizycie mężczyzna otrzymał korespondencję od Marka Mosny, managera Carrefour w Zgorzelcu. W piśmie stwierdzono m.in., że urządzenia na stacji działają prawidłowo i że wymagane badania techniczne są przeprowadzane terminowo. Natomiast usterki pojawiają się najczęściej w samych instalacjach gazowych w samochodach. Zdaniem Marka Mosny, w czasie tankowania samochodu mogło nastąpić zbyt późne zamknięcie wielozaworu. Poza tym, jak pisze w korespondencji Marek Mosna, w czasie kontroli technicznej instalacji gazowej w samochodzie nie ma możliwości dokładnego sprawdzenia działania tego zaworu. W korespondencji jest także mowa o kontroli odmierzaczy gazu na stacji paliw Carrefour w Zgorzelcu, którą 5 stycznia br. wykonał pracownik Obwodowego Urzędu Miar w Jeleniej Górze. Kontrola nie wykazała przekroczenia dopuszczalnej granicy błędu odmierzania tankowanego gazu. W podsumowaniu napisano, że to pierwszy przypadek, w którym klient stacji zgłasza pretensje wobec działania dystrybutorów gazu, i że w związku z tym żądanie rekompensaty jest nieuzasadnione.

Potwierdzenie sprawności działania wielozaworuPotwierdzenie sprawności działania wielozaworufot. SS

Sebastian Solski jest zdania, że to odmierzacz gazu na dystrybutorze nie działał prawidłowo. – Oczekuję, żeby przyznali się do błędu i przeprosili. Inaczej będą dla mnie oszustami. Jeżeli chodzi o wielozawór w moim samochodzie, to jest on sprawny. Gdyby było inaczej, sytuacja by się powtarzała. Wszystkie instytucje, do których się zgłosiłem, przyznały mi rację. Nie można zatankować butli powyżej 80% jej pojemności. Wielozawór uniemożliwia zatankowanie gazu powyżej poziomu dopuszczalnego. Jest to tzw. poziom bezpieczeństwa, o ok. 20% mniejszy od przybliżonej pojemności butli. To jest opinia, którą otrzymałem na piśmie z Obwodowego Urzędu Miar w Jeleniej Górze – podkreśla kierowca. Mężczyzna zwraca uwagę na fakt, że kontrola techniczna dystrybutorów gazu miała miejsce około trzech tygodni po feralnym tankowaniu. Zdaniem kierowcy, do tego czasu usterkę można było już usunąć.

(informacja MZ)