Józefa Witas uhonorowana została medalem „Mickiewicz-Puszkin”

Józefa Witas uhonorowana została medalem „Mickiewicz-Puszkin”
fot. Gerard Augustyn Właścicielka księgarni Agora otrzymała w grudniu Honorową Nagrodę Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód. Dyplom i pamiątkowy medal „Mickiewicz-Puszkin” przyznano bolesławiance za zasługi w promowaniu współpracy kulturalnej ze Wschodem.
istotne.pl literatura, witas, medal, józefa, księgarnia

Józefa Witas nie jest jedynie właścicielką księgarni Agora. Jest też osobą bardzo znaną w środowisku księgarskim, od wielu lat zaangażowaną w promocję kultury wysokiej w naszym mieście i – co za tym idzie – w promocję samego Bolesławca. „Ja to troszkę robię dla własnego egoizmu” opowiada Józefa Witas. „Uważam, że praca, którą się wykonuje, może naprawdę być piękna i ciekawa. Wybrałam sobie zawód, z którego jestem dumna. Dla mnie po prostu praca jest przyjemnością” dodaje.

Ze Wschodem współpracuje do kilkunastu lat. Dzięki tej współpracy organizowane są wystawy, spotkania autorskie, koncerty. W naszym mieście gościły dzieci ze Lwowa, śpiewacy operowi. „Mam możliwość ściągnięcia tutaj ciekawych ludzi” opowiada Józefa Witas. Co cieszy nie tylko licznych w Bolesławcu kresowian, ale także naszych rodaków mieszkających na Wschodzie. „To Polacy, dla których Polska jest czymś wymarzonym, wytęsknionym. Tęsknią za ojczyzną i cały czas podkreślają swoją polskość. Chociażby dlatego warto to robić” uśmiecha się właścicielka Agory.

Promocja artystów ze Wchodu to zaledwie część kulturalnej działalności Józefy Witas. Od wielu lat właścicielka Agory zaprasza do naszego miasta wybitne osobowości, wielkich literatów. Tylko w ubiegłym roku w Bolesławcu gościli m.in. profesor Jan Miodek, Tadeusz Różewicz (obaj zresztą nie po raz pierwszy), Małgorzata Kalicińska czy Maryla Hempowicz. „Mamy do czynienia z ludźmi ciekawymi, którzy emanują pozytywną energią. Dzięki nim inni mają ciekawsze życie” bezpretensjonalnie stwierdza bolesławianka.

Zapytana o to, kto – spośród spotkanych wybitnych osobowości – zrobił na niej największe wrażenie, Józefa Witas przyznała, że Tymoteusz Karpowicz, nieżyjący już wielki literat i intelektualista. „To był naprawdę niesamowity umysł. Pomimo lat cały czas się uczył, cały czas tworzył coś nowego” wspomina Witas. Ale zaraz dodaje: „Wszyscy przeważnie zwracają uwagę na najbardziej znane nazwiska. Warto czasami zauważyć człowieka, który nie jest bardzo popularny, a robi rzeczy wspaniałe”.

Dlatego też właścicielka Agory od wielu lat zaangażowana jest w promocję twórczości m.in. Ryszarda Adama Gruchawki. „To, co pisze Gruchawka, nie jest gorsze od tekstów Tuwima i Brzechwy” zaznacza Józefa Witas – „Takich ludzi mamy niewielu. Całe lata nikt się nim nie interesował. Ale udało się wypromować go na tyle, że w tej chwili sami wydawcy się nim interesują, jego dzieła już nie zostaną zapomniane”.

Promocja Bolesławca

Jak przyznaje Józefa Witas, ważne jest również, by zaproszonym artystom zapewnić odpowiednie przyjęcie. „Staramy się zawsze robić wszystko, by wyjeżdżali stąd naprawdę zadowoleni, żeby mieli jak najlepsze wspomnienia z tego miasta” zaznacza właścicielka Agory. I to procentuje. „Każdy, kto tutaj był, wspomina Bolesławiec z rozrzewnieniem. Dlatego chętnie tu wracają” uśmiecha się Józefa Witas.

fot. Gerard Augustyn

Pamiątkowy medal „Mickiewicz-Puszkin” nie jest bynajmniej pierwszym wyróżnieniem, jakie Józefa Witas otrzymała w swojej historii. Bolesławiankę uhonorowano wcześniej m.in. medalem „Meritus Patriae”, przyznanym przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie”, odznaką Stowarzyszenia Księgarzy Polskich czy tytułem „Wzorowy Księgarz”. Jednak, jak przyznaje sama właścicielka Agory, dla niej najważniejszym dowodem uznania był Ikar, nagroda branży wydawniczo-księgarskiej. „Odbierałam Ikara z księdzem Twardowskim, to już było dla mnie wielkim wyróżnieniem. Tym bardziej że miało to miejsce w Trójce, w Studio im. Agnieszki Osieckiej. To są rzeczy, których się nie zapomina” ze wzruszeniem opowiada bolesławianka.

Jakie plany ma właścicielka Agory na rok 2008? „Na pewno będzie sporo atrakcji” uśmiecha się Józefa Witas. Być może w tym roku zagości w Bolesławcu Olga Tokarczuk. „Będziemy się starali na bieżąco kogoś ciekawego ściągać” dodaje bolesławianka.

(informacja GA)