Maria Kamysz walczy o zadośćuczynienie

Maria Kamysz walczy o zadośćuczynienie
fot. Gerard Augustyn Mimo że bolesławianka ma złamany kręgosłup i zmuszona jest poruszać się na wózku, Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności orzekł, iż nie można jej uznać za osobę niepełnosprawną. Maria Kamysz odwołała się od tej decyzji.
istotne.pl wypadek, niepełnosprawność, odszkodowanie, maria, kamysz

Maria Kamysz 6 marca wracała z pracy. Od 8 lat tą samą drogą: chodnikiem przy ulicy Polnej. Było już ciemno. Potknęła się i upadła na wznak. Koleżanka pomogła jej wstać. Kiedy pani Maria poszła do lekarza, okazało się, że ma złamany kręgosłup. 19 marca trafiła do szpitala.

Miejsce wypadkuMiejsce wypadkufot. Gerard Augustyn

Droga i chodnik przy ulicy Polnej należą do Zarządu Dróg Powiatowych, jednostki podległej Starostwu Powiatowemu. Chodnik jest popękany, wyboisty, trudno na nim utrzymać równowagę. Nadaje się tylko do wymiany. „Pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych dopuścili się rażącego zaniedbania obowiązków” mówi Zbigniew Zawada, specjalista ds. ubezpieczeń i pełnomocnik pani Marii.

Teraz Maria Kamysz porusza się na wózku inwalidzkim. Jej lewa ręka jest niesprawna. O higienę dba córka. „Przestaję chodzić już zupełnie” skarży się pani Maria. – „Potrzebuję opieki, jestem absolutnie niesamodzielna. Najzwyklejsze załatwienie potrzeby fizjologicznej to jak wyprawa na Mount Everest”. Co więcej, na wysokości złamania pojawił się naczyniak jamisty, niezłośliwy nowotwór. O samym wypadku poszkodowana nie chce mówić. „Staram się o tym zapomnieć, ale niestety – nie sposób” przyznaje.

Zdarzenie zgłosiła późno, po kilku miesiącach. Nie wiedziała, że to, co ją spotkało, można zakwalifikować jako wypadek przy pracy. Nie zmienia to bynajmniej faktu, że od wypadku mieszkanka ul. Żwirki i Wigury ma zdecydowanie większe potrzeby. Od poniedziałku do piątku przychodzi rehabilitant. Konieczne są leki, opieka. A to wszystko, niestety, kosztuje.

Problem w tym, że Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności orzekł, iż poszkodowana nie jest osobą niepełnosprawną. A wszystko z powodu nowelizacji przepisów. „W przypadkach pourazowych orzeka się po zakończonym leczeniu” powiedziała serwisowi Boleslawiec.org Małgorzata Goleńska. Pani Maria zaś będzie musiała być rehabilitowana przez cały czas. Orzeczenie powiatowej jednostki dla poszkodowanej oznacza odmowę przyznania zasiłku pielęgnacyjnego i opieki osoby trzeciej.

Zdaniem Zbigniewa Zawady, specjaliści z Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności zachowali się jak urzędnicy, nie jak lekarze. „Przepis jest przepisem, nie zwalnia jednak z myślenia” zaznacza Zawada. – „Jeśli pani Maria wymaga opieki, jeździ na wózku, to co? Nie jest osobą niepełnosprawną?!” Zresztą pełnomocnik Marii Kamysz złożył już odwołanie od orzeczenia. Sprawę rozpatruje teraz Wojewódzki Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

Chodnik przy ul. PolnejChodnik przy ul. Polnejfot. Gerard Augustyn

Maria Kamysz domaga się także odszkodowania od Zarządu Dróg Powiatowych. Niemniej 28 listopada przyszło pismo, w którym władze ZDP informują, że nie znajdują podstaw do wypłaty zadośćuczynienia w wysokości, jakiej żądała pani Maria.

Sprawa prawdopodobnie będzie miała swój finał w sądzie.

(informacja GA)

Zobacz także

Materiał wideo TVN24